"Powstanie Warszawskie" zapisze się w historii polskiego kina nie tylko jako pierwszy na świecie dramat non-fiction, lecz także pierwszy film o wydarzeniach 1944 roku, w którym najważniejsze jest życie codzienne, a nie walka i śmierć za ojczyznę.
Materiał przygotowany przez operatorów Biura Informacji i Propagandy AK jest dziś bezcenny. Kilkudziesięciosekundowe nagrania dla publiczności dostępne są od lat w Muzeum Powstania Warszawskiego. Prezentowane w oryginalnej formie nie robią jednak takiego wrażenia, jak po rekonstrukcji – zebrane w całość i ułożone w jedną spójną narrację. Powód jest prosty, zanalizowany przez socjologów. Wizja powstania, jaka pokutuje w Polsce, jest wciąż czarno-biała. Nieprzepracowany przez popkulturę okres rodzimej historii w naszej świadomości utożsamiany jest z dwubarwnymi fotografiami i materiałami z kronik. Nie potrafimy dopuścić do świadomości faktu, że latem 1944 roku toczyło się normalne życie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.