Autopromocja

"Molier na rowerze": Emocjonalna kraksa

"Molier na rowerze" Fabrice Luchini
"Molier na rowerze" Fabrice LuchiniMedia
23 stycznia 2014

„Molier na rowerze” to emocjonalne Tour de France. Na przemian szlachetna i nikczemna rywalizacja dwóch gigantów ma w sobie dynamikę znaną z „Wyścigu” Rona Howarda. Różnica polega na tym, że w tym pojedynku słowa liczą się bardziej niż czyny, a stawkę konfrontacji stanowi powodzenie sztuki Moliera.

Spierający się o inscenizację „Mizantropa” bohaterowie bardzo szybko zdradzają przed nami swoje strategie. Inicjator projektu Gauthier Valence pozuje na sentymentalnego idealistę, podczas gdy jego przyjaciel Serge Tanneur doskonale czuje się w skórze cynika. Świadkujący tej skomplikowanej relacji Le Guay potwierdza reżyserską formę. „Molier…” to film jeszcze lepszy niż znane z naszych ekranów „Kobiety z 6. piętra”. Oba tytuły łączy ze sobą choćby wątek przychylnego spojrzenia na postacie imigrantów. W „Kobietach…” hiszpańskie pokojówki wprowadzały odrobinę zamętu w życie paryskiego burżuja.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png