Pilnowałam mocno jednego aspektu – by nie mieć poczucia onieśmielenia i kobiecego rozedrgania. Wydawało mi się, że nie ma na to miejsca w tej historii – mówi Julia Kijowska, która zagrała w filmie Wojtka Smarzowskiego „Pod Mocnym Aniołem”.
Postać, którą grasz w filmie Wojtka Smarzowskiego, nie ma imienia. To po prostu Ona, Dziewczyna w żółtej sukience. To coś znaczy dla aktorki, kiedy jej bohaterka nie ma imienia? Jakoś ją pewnie musiałaś nazywać, określać na swój własny użytek.
W mojej współpracy ze Smarzowskim istotna jest obustronna deklaracja „nie wiem”. Cenię sobie tę ilość niewiadomych w życiorysach postaci, które możemy następnie wymyślać razem. Teraz było rzeczywiście ekstremalnie, moja bohaterka nie miała nawet imienia. Scenariusz bardzo mnie zainspirował. W powieści Jerzego Pilcha uchwyciłam się Vladimira Nabokova. Moja postać jest jednocześnie wyobrażeniem o kobiecości i konkretną kobietą. Ona ma symbolizować piękno i niewinność w całej brzydocie świata, ale jest też czymś bardzo prawdziwym i trzeźwym w nietrzeźwej rzeczywistości. Dziewczyna w żółtej sukience to kolor w życiu wypranym przez wódkę. Postać Nabokova była dla mnie ważnym tropem. U niego znalazłam imię i inspirację, coś, czego widz nie może zobaczyć, ale dla mnie to ważny punkt odniesienia. Ceniony pisarz był kolekcjonerem i badaczem motyli. Szczególnie ukochał modraszka. To ginący gatunek, który żyje jeszcze m.in. na warszawskich Bielanach. Więc tak – nazywałam ją czasem dla siebie Modraszkiem.
Ponoć na warszawskich Bielanach występuje tyle gatunków motyli, ile na Wyspach Brytyjskich.
No proszę. Ja dowiedziałam się, że w Krakowie odbywają się marsze w obronie motyla modraszka – spodobało mi się, że kobiety ubierają się na niebiesko i wychodzą na ulicę bronić „ginącego piękna”. Przez moment wydawało się nawet, że zainteresowanie mojej bohaterki motylami zmieści się w opowiadanej historii. Ostatecznie zostało tylko inspiracją.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.