„Wieże Bois-Maury” Hermanna to gratka dla miłośników europejskiego komiksu.
Podobno Hermann Huppen miał być stolarzem, ale ucząc się fachu, wytrzymał nieco ponad dwa tygodnie. Dobrze się stało – europejski komiks straciłby jedną ze swoich największych gwiazd. Hermann – belgijski artysta podpisuje swoje prace wyłącznie imieniem – jako twórca komiksowy ma jednak charakter rzemieślnika. Nie należy do tych największych, jak Moebius czy Milo Manara. Ale pracuje bez wytchnienia, a każdy narysowany i napisany przez niego komiks to gwarancja solidnej rozrywki.
Polscy czytelnicy jego twórczość mogli poznać zaledwie we fragmentach. Ukazało się wydanie jednego z jego najciekawszych albumów – „Krwawych godów” według scenariusza Jeana van Hamme’a, w swoim czasie pojawiły się na rynku także dwa – wyciągnięte ze środka serii – albumy z postapokaliptycznego cyklu „Jeremiah”. Dopiero teraz Wydawnictwo Komiksowe zaczęło nadrabiać zaległości: na pierwszy ogień poszła seria „Wieże Bois-Maury”. Ukazały się już cztery tomy, piąty powinien pojawić się wkrótce. Po cichu liczę na to, że uda się nie tylko wydać cały cykl, lecz także inne dzieła Hermanna.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.