Autopromocja

"Rork": Uczta wyobraźni

Rork, tom 1 | scenariusz i ilustracje: Andreas |
Rork, tom 1 | scenariusz i ilustracje: Andreas |Media
2 stycznia 2014

Białowłosy mag w znoszonym płaszczu zawitał do Polski po raz pierwszy jeszcze w roku obrad Okrągłego Stołu, przeszło dekadę po swoim frankofońskim debiucie. Teraz „Rork” powraca.

Andreas Martens, urodzony w Niemczech, a wykształcony w Belgii rysownik i scenarzysta, sam może śmiało tytułować się magiem. Jego prace igrają z percepcją czytelnika zarówno za sprawą fabularnej złożoności, jak i dziwacznej oprawy graficznej. Najlepszym dowodem jest seria „Rork”. Dość powiedzieć, że liczne tajemnice, które Andreas – twórca podpisuje się pod swoimi komiksami tylko imieniem – zawiązuje, dajmy na to, w tomie pierwszym, znajdują swoje rozwinięcie dopiero w czwartym, a inne pozostają nierozwikłane aż do samego końca. Uniwersum „Rorka” nie ogranicza się przy tym do jednej tylko serii komiksowej, rozciąga się bowiem na cykl „Koziorożec” oraz album o specjalizującym się w zjawiskach okultystycznych detektywie Raffingtonie Evencie.

Wydarzenia z poszczególnych komiksów przeplatają się i uzupełniają, dokładając następną warstwę do i tak już złożonego świata. A zaczęło się pod koniec lat 70. od kilkustronicowych historii publikowanych przez Andreasa w słynnym magazynie komiksowym „Tintin”. Początkowo artysta nie myślał o kontynuowaniu przygód Rorka w formie pełnometrażowej. Zmienił zdanie, gdy krótkie komiksy zebrane w dwóch tomach okazały się wydawniczym hitem. Wtedy Andreas podpisał z wydawnictwem Lombard umowę na kolejne odcinki. W Polsce do tej pory ukazało się osiem albumów serii i trzeba skompletować przynajmniej połowę, aby znaleźć choćby zalążek odpowiedzi na pytanie, kim w ogóle jest Rork.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png