To powinien być dobry film – Ridley Scott za kamerą, scenariusz napisany przez Cormaca McCarthy’ego, na ekranie wielkie gwiazdy. Ale tylko aktorzy – oraz autor znakomitych zdjęć Dariusz Wolski – stanęli na wysokości zadania i próbują wnieść trochę życia do wysilonego, schematycznego widowiska, niezbyt umiejętnie ogrywającego klisze gangsterskiego kina.
Tytułowy bohater – nigdy nie poznamy jego imienia – to zamożny prawnik, szczęśliwie zakochany, ale pragnący po pierwsze zastrzyku gotówki, po drugie, nieco adrenaliny i emocji. Korzystając z pomocy lokalnego gangstera, angażuje się wiec w przemyt sporej ilości kokainy z Meksyku. Za chciwość – o czym dowiedzą się prędzej czy później niemal wszyscy bohaterowie tekstów McCarthy’ego – przyjdzie mu jednak słono zapłacić.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.