Ben Harper nie raz pokazał, jak świetnie pracuje mu się ze starszymi, wybitnymi muzykami. Na najnowszy album „Get Up!” wokalista i gitarzysta zaprosił mistrza harmonijki Charliego Musselwhite’a.
O jego statusie wśród bluesmanów niech świadczy to, że drużbą na jego ślubie był sam John Lee Hooker. Ben i Charlie grają bluesa z takim luzem, jakby właśnie siedzieli na werandzie na ranczu w Alabamie i jammowali podczas potańcówki.
Jest tu trochę country, nawet szczypta starego rocka, leniwe balladki i ostra bluesowa jazda. To na pewno jedna z najważniejszych bluesowych płyt pierwszego półrocza tego roku. Ciężko będzie ją przebić.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.