Autopromocja

"Syberiada polska" - recenzja

Paweł Krucz, Adam Woronowicz, Marcin Walewski i Sonia Bohosiewicz w filmie "Syberiada polska"
Paweł Krucz, Adam Woronowicz, Marcin Walewski i Sonia Bohosiewicz w filmie "Syberiada polska"Media / Photographer Dariusz Wilicki
22 lutego 2013

"Syberiada polska" to potknięcie Janusza Zaorskiego. Mogła być wielka historyczna epopeja, wyszedł trącący fałszem szkolny bryk.

Zaczyna się idyllicznym ujęciem kresowych łąk i rzek. Dwójka młodych, zakochanych nastolatków korzysta jeszcze z ostatnich chwil ciepłego lata. Sielankę przerywa warkot samolotowych silników i huk niemieckich bomb. Właśnie zaczyna się wojna (o czym na wszelki wypadek informuje także pojawiająca się na ekranie data 1.09.1939). Ale dla kresowiaków – zwłaszcza dla rodziny Dolinów, o której opowiada film Janusza Zaorskiego – najgorsze dopiero nadejdzie. Niespełna trzy tygodnie po wybuchu wojny wkracza Armia Czerwona, a oni sami wkrótce zostaną zesłani na Syberię, do Kaluczy w obwodzie irkuckim.

„Syberiada polska”, oparta na książce Zbigniewa Domino, to materiał na filmowy epicki fresk. Na przejmującą, głęboką opowieść o losach jednostki rzuconej na bogate historyczne tło. Niestety na ekranie owa historia zmienia się w historyjkę zbudowaną z klisz, nieznośnych schematów, fałszywie brzmiących tonów. Nie taki powinien być hołd składany Sybirakom. I nawet gdy Janusz Zaorski próbuje jakoś przełamać scenariuszowe mielizny, niewiele z tego wynika. Ciągle oglądamy papierowych bohaterów: szlachetnego ojca rodziny (Adam Woronowicz), gotowego poświęcić się dla swojej żony i synów, zdesperowaną matkę (Sonia Bohosiewicz), sprzedającą swoje ciało sowieckim żołnierzom za chleb i lekarstwa dla dzieci, odważnego nauczyciela (Jan Peszek) i jego piękną córkę (Natalia Rybicka), która zakocha się w ukraińskim zesłańcu. Po drugiej stronie Sowieci, przypominający czarne charaktery z taniego komiksu („Nienawiżu was, Paliaki, bo w 1920 zabiliście mi ojca”). A jeśli już pojawi się jakaś ciekawsza postać – jak Żydówka Cynia (Agnieszka Więdłocha), nieszczęśliwie zakochana w starszym synu głównego bohatera – to po chwili znika z ekranu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png