statystyki

Polska jest pocięta starymi i nowymi granicami. Twardoch te granice forsuje

autor: Piotr Kofta04.10.2020, 11:00
Szczepan Twardoch

Szczepan Twardochźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Adrianna Bochenek Agencja Gazeta

Polska jest ziemią pociętą starymi i nowymi granicami: etnicznymi, cywilizacyjnymi, klasowymi, światopoglądowymi. Twardoch te granice forsuje.

N ie dawno Szczepan Twardoch gościł na okładkach wpływowych polskich czasopism z obu stron politycznego konfliktu – „Gazety Wyborczej” i „Do Rzeczy”.

„Wyborczej” udzielił obszernego wywiadu (przeprowadził go Grzegorz Wysocki), ostatniego, jak dotąd, z długiej – naprawdę długiej – serii wywiadów, w których Twardoch próbuje wyjaśnić dziennikarce bądź dziennikarzowi ze stolicy, jak to jest być Twardochem. To pewien rytuał, który się powtarza przy każdej kolejnej książce autora od czasów „Morfiny” (2012): zaciekawieni przedstawiciele liberalnych mediów przeprowadzają sondującą rozmowę z groźnym i chmurnym Twardochem, jakby sprawdzali, czy już się w wystarczającym stopniu ucywilizował, czy może jednak jeszcze nie.

„Do Rzeczy” z kolei zamieściło komiczny artykuł autorstwa Krzysztofa Masłonia, zatytułowany „Szczepan Twardoch – nawrócony na ideologię LGBT”. Poszło o zdjęcie z komentarzem zamieszczone przez Twardocha w mediach społecznościowych. Na tym zdjęciu, zrobionym podczas antyhomofobicznej demonstracji, jest sam Twardoch, jego przyjaciel, także pisarz, Łukasz Orbitowski, oraz lewicowa posłanka Daria Gosek-Popiołek. „Proszę już nie mówić, że pan Ziobro ma zero sukcesów – napisał Twardoch. – Oto na tym zdjęciu, na spontanicznej, krakowskiej manifestacji przeciwko systemowej homofobii najlepszą polską panią posłankę Darię Gosek-Popiołek flankuje dwóch chłopów, którzy nigdy nie chodzą na żadne manifestacje, bo mają ku temu swoje powody, tak ich życie nauczyło. A teraz poszli. Jak to nie sukces, to już nie wiem”. Masłoniowi bardzo się obecny Twardoch nie podoba, miesza go więc z błotem, demaskuje z właściwym sobie bezpieczniackim wdziękiem, a także oskarża o sprzedajność i koniunkturalizm. Oczywiście gdzieś w tle kryje się tu założenie, że skoro istnieje jakiś obecny, „nawrócony”, przekręcony i zepsuty Twardoch, to kiedyś istniał Twardoch inny, prawdziwy.


Pozostało 88% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie