statystyki

W niemieckiej pamięci nie ma miejsca dla polskich ofiar [WYWIAD]

autor: Artur Ciechanowicz18.08.2020, 09:20; Aktualizacja: 18.08.2020, 09:21
Hanna Radziejowska, szefowa Instytutu Pileckiego w Berlinie

fot. mat. prasowe

Hanna Radziejowska, szefowa Instytutu Pileckiego w Berlinie fot. mat. prasoweźródło: DGP

- Najbliższy sąsiad nie jest w stanie zdobyć się na substytut sprawiedliwości w postaci pomnika - mówi w rozmowie z DGP Hanna Radziejowska, szefowa Instytutu Pileckiego w Berlinie.

Muzeum Emigracji to inicjatywa prywatnej fundacji, która sama zbiera na to pieniądze. Co właściwie Polsce do tego, kogo i gdzie Niemcy upamiętniają?

Mówiąc brutalnie i wprost, budowa Exilmuseum przy placu Askańskim to komunikat mówiący, że w Berlinie nie ma miejsca dla pomnika polskich ofiar.

Ale co mają wspólnego emigranci z lat 30. ubiegłego wieku, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia III Rzeszy, z pomordowanymi Polakami?

Mówimy o konkretnym miejscu, które od 2017 r. było rozważane – jak się wydawało – bardzo na serio jako lokalizacja pomnika polskich ofiar. Już wtedy omawiano kontrowersję związaną z tym, że obok, również przy placu Askańskim, trwa budowa centrum dokumentacyjnego tzw. wypędzonych – Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie. Pomysł polskiego pomnika był traktowany bardzo poważnie. Na placu Askańskim odbywały się m.in. uroczystości z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej, w których brała udział marszałek Sejmu Elżbieta Witek i przewodniczący Bundestagu Wolfgang Schaeuble. Okazuje się, że równolegle, od 2018 r. fundacja Exilmuseum bardzo sprawnie zdobyła pierwsze środki na realizację własnego projektu, dostała od miasta działkę i uzyskała polityczne „błogosławieństwo” na szczeblu pełnomocnik rządu ds. kultury i mediów, czyli de facto minister kultury – Moniki Gruetters. Mamy zatem plac Askański obudowany centrum dokumentacyjnym tzw. wypędzonych (6000 mkw., finansowane przez rząd federalny) oraz Exilmuseum, które ma mówić o wymuszonej emigracji w latach 30. ubiegłego wieku, ale też podejmować różne tematy dotyczące doświadczenia ucieczki, emigracji, czy o współczesnym doświadczeniu uchodźców. Dowiadujemy się więc mimochodem, że dyskusja o polskim pomniku przy placu Askańskim jest bezprzedmiotowa. Tam na pewno żadnego pomnika polskich ofiar nie będzie.


Pozostało 92% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie