„Okrucieństwo to właściwy klucz do tej sztuki” – powiedział o dramacie Słowackiego reżyser. Gustaw Holoubek usunął konteksty historyczne i narodowe, aby bohaterowie nie mogli szukać w nich wytłumaczenia dla swojego postępowania. Ich działania są przede wszystkim motywowane psychologicznie. Targają nimi emocje. Ulegają uczuciom, z których najsilniejsze to pycha i gniew. Holoubek mówił o postaciach tragedii, że są przerażające w swojej pierwotnej naturze.

Posępny nastrój potęgowała sceneria telewizyjnego studia. Zamiast rozbuchanych barokowych form – surowe mury, na które cień rzucają rachityczne konary drzew. Już pierwszy monolog nieszczęśliwego syna Wojewody – Zbigniewa, złączonego uczuciem z macochą, brzmi, w skupionej interpretacji Jerzego Kamasa, jak złowieszczy wstęp do wydarzeń mających rozegrać się na zamku.

Personalia

Powinowactwa Holoubka z Mazepą sięgają początków jego kariery. W 1953 roku w katowickim Teatrze Śląskim, podobnie jak w telewizyjnej realizacji, grał jednego z protagonistów – Jana Kazimierza. W 1975 roku wyreżyserował film na podstawie tej tragedii Słowackiego. Była to pierwsza w historii polskiego kina ekranizacja dramatu romantycznego. W plenerach średniowiecznego zamku w Niedzicy, fotografowanych przez Mieczysława Jahodę, powtórzył interpretacyjne założenia z Teatru Telewizji, choć kolorowa taśma oraz bujna przyroda czyniła z Mazepy niemal film z gatunku płaszcza i szpady. Do roli Jana Kazimierza Holoubek powrócił raz jeszcze w 1992 roku, w przedstawieniu, które wystawił w stołecznym Teatrze Ateneum na 45-lecie pracy artystycznej (rok później spektakl zarejestrowano dla telewizji).

Głosy z widowni

Za realizację z 1969 roku Holoubek oraz Ignacy Gogolewski, odtwórca roli tytułowej, otrzymali nagrodę Komitetu ds. Radia i Telewizji. Recenzenci drobiazgowo opisywali także kunszt pozostałych wykonawców – Jana Świderskiego jako Wojewody, Aleksandry Śląskiej w roli Amelii, Haliny Kossobudzkiej grającej Kasztelanową. Dzisiejszej publiczności sposób, w jaki aktorzy podają tekst, może wydać się czasem zbyt deklamacyjny. Recenzenci internetowego magazynu teatralnego „Teatralia” pisali nie tak dawno o „statyce”, „minimalizmie gestykulacji” i „nadekspresyjnych grymasach”.

Na marginesie

Słowacki pisał Mazepę dwa razy. Pierwszy rękopis zniszczył w roku 1834. Uznał, że nie wytrzymuje porównania z opublikowanym chwilę wcześniej Panem Tadeuszem. Nie porzucił jednak tematu. Po kilku latach dramat ukazał się drukiem. Prapremiera odbyła się w… Budapeszcie, w 1847 roku. W Polsce Mazepa zagrany został po raz pierwszy po śmierci autora, w roku 1851, w Teatrze Miejskim w Krakowie.

Mazepa
autor:
Juliusz Słowacki
rejestracja:
Joanna Wiśniewska
autor scenografii:
Marcin Stajewski
aktorzy:
Jan Świderski, Aleksandra Śląska, Gustaw Holoubek, Ignacy Gogolewski, Jerzy Kamas, Halina Kossobudzka, Jarosław Skulski, Bogusz Bilewski, Chrystian Tomczak

Cały spektakl można zobaczyć online w serwisie Ninateka.pl >>>