Autopromocja

Teatr TVP zaprasza na prapremierę "Bezkrólewia" Wojciecha Tomczyka

teatr, scena
teatr, scenaShutterStock
24 kwietnia 2020

To, co się stało po 2010 r., było zmianą na coś znacznie gorszego. Ja chciałem po prostu to doświadczenie przekazać, zapisać w tym tekście - powiedział PAP autor tragikomedii "Bezkrólewie" Wojciech Tomczyk. Prapremiera spektaklu w reż. Jerzego Machowskiego w Teatrze Telewizji - 27 kwietnia.

"Tomczyk miesza romantyczny patos z farsą i tworzy w ten sposób obraz świata, w którym przyszło nam żyć" - czytamy w zapowiedzi spektaklu.

"Moim zamiarem od dawna, jeszcze sprzed tragedii z 10 kwietnia 2010 r., było napisanie sztuki o ludziach, którzy w +Bezkrólewiu+ są określeni jako +komiwojażerowie wniebowzięcia+, o takich ludziach, których, obawiam się, jest coraz więcej wokół nas. Oni są przekonani o swojej wyjątkowości, doniosłości, ważności - choć to ich przekonanie jest niczym nie podparte" - powiedział PAP autor sztuki.

Tomczyk zwrócił uwagę, że "tacy ludzie współtworzyli historię Polski co najmniej od końca XVII w.". "Cały wiek XVIII - od czasów Saskich, przez czasy rozbiorów. Z całą feerią swojej barwności, moim zdaniem, wrócili właśnie w tym, co nieco na wyrost jest nazywane III Rzeczpospolitą" - wyjaśnił.

"To, co się stało po 2010 r., było zmianą na coś znacznie gorszego. Ja chciałem po prostu to doświadczenie przekazać, zapisać w tym tekście" - mówił. "Wiedziałem, że +Bezkrólewie+ szybko nie znajdzie drogi na deski sceniczne" - dodał Tomczyk.

"Dzięki Redbadowi Klynstrze ona trafiała niejako w +drugim obiegu+ do rąk reżyserów. Było trochę czytań performatywnych, które umacniały jej legendę jako +półkownika III RP+" - powiedział dramatopisarz. "Z tym większą sympatią myślę o młodym reżyserze Jurku Machowskim, który podjął się reżyserii tego tekstu dla Teatru Telewizji. Zyskał mój ogromny szacunek" - dodał.

Tomczyk przyznał, że sytuacja wyjściowa w "Bezkrólewiu" jest nieco zbliżona do "Ślubu" Witolda Gombrowicza. "Tyle, że Henryk w +Ślubie+ jest protagonistą, a w moim tekście protagonisty nie ma" - wyjaśnił. "W samym tekście i w jego realizacji widzę też reminiscencje genialnych, staropolskich inscenizacji Kazimierza Dejmka. Bez jego przedstawień bez wątpienia nie wplótłbym do tego tekstu aż dwóch pieśni staropolskich, rodem z komedii rybałtowskiej" - dodał dramatopisarz.

"Szukałem właściwej formy do napisania takiej zwykłej staropolskiej komedii rybałtowskiej o nygusach, którzy wędrują od miasta do miasta - a to schemat, który obok komedii rybałtowskiej znamy też z komedii Fredry - którzy chcą korzystać z życia, coś udają" - wyjaśnił w rozmowie z PAP.

Przyznał, że "z uwagi na naszą tragiczną historię pisanie komedii w Polsce jest niezwykle ryzykowne, ponieważ tutaj mało co kończy się dobrze - a komedia zawsze musi stać się tragikomedią". "Rzadko zdarzają się takie pokolenia, jak na przykład moje, które przeżyło życie bez wojny w Polsce" - ocenił.

"Bo tutaj jest, jak jest. Zdarzają się rzeczy, które gdzie indziej się nie zdarzają, a jedna z nich wydarzyła się dziesięć lat temu" - podkreślił autor "Bezkrólewia".

"Patrząc na to chłodnym okiem po 9 latach, jakie minęły od napisania tej sztuki, chcąc nie chcąc opisałem doświadczenie historyczne mojego pokolenia. Pamiętam np. taki oto obrazek z pierwszych dni po wyborze Karola Wojtyły na tron papieski, w naszym bloku był kiosk Ruch-u, a obok niego zawsze stała grupka osób przy popielniczce. I wtedy od tej kioskarki, która dużo paliła, po raz pierwszy usłyszałem chińskie przysłowie: +obyś żył w ciekawych czasach+. Byłem nastolatkiem, miałem dosyć tej komunistycznej nudy i pomyślałem sobie, no tak przydałaby się zmiana. Nie rozumiałem tego porzekadła, ani niepokoju, jaki mieli ówcześni dorośli, którzy po prostu nie chcieli żadnych zmian" - wspominał Tomczyk.

"+Bezkrólewie+ to dramat współczesny, którego bohaterowie przynależą do dwóch różnych światów. Z jednej strony są to młody Kolo oraz jego starsi koledzy Gostek i Glans - którzy opuścili stolicę po śmierci króla, z drugiej zaś młoda Justyna, jej ojciec Józef i matka Zofia. Trzech wędrowców w drodze do granicy państwa zatrzymuje się u spokojnie żyjącej rodziny. Ich niespodziewane przybycie oraz wiadomość o bezkrólewiu wprowadza chaos i niepokój. W tym podzielonym świecie pojawia się też miłość, która przezwycięża wszelkie podziały" - czytamy w zapowiedzi na stronie Teatru TVP.

Jak podkreślono, w sztuce Wojciecha Tomczyka "można się doszukiwać związków z dramaturgią Samuela Becketta, Witolda Gombrowicza, Sławomira Mrożka i Stanisława Wyspiańskiego".

Autor przyznaje, że od wielu lat chciał zmierzyć się z utworem nawiązującego do tradycji teatru staropolskiego. Tradycji teatru opowiadającego w lekkiej, wręcz frywolnej formie o najważniejszych dla Polaków sprawach. Sztuki, w której możemy rozpoznać siebie, takimi, jakimi jesteśmy. Usłyszeć ze sceny, co nam - jako wspólnocie przytrafiło się w ostatnich kilku dekadach. Śmiać się z samych siebie.

będzie telewizyjnym debiutem reżyserskim Jerzego Machowskiego. Zdjęcia zrealizował Jarosław Żamojda PSC. Scenografię i kostiumy zaprojektowała Aleksandra Gąsior. Muzykę skomponował Ignacy Zalewski. Opiekę reżyserską sprawował Michał Kwieciński.

Krzysztof Szczepaniak (Kolo), Edyta Januszewska (Justyna), Andrzej Mastalerz (Józef), Joanna Jeżewska (Zofia), Redbad Klynstra-Komarnicki (Glans) i Marcin Kwaśny (Gostek).

jest dramatopisarzem, scenarzystą, producentem filmowym i telewizyjnym. Absolwentem Wydziału Wiedzy o Teatrze PWST w Warszawie (1983) oraz Studium Scenariuszowego PWSFTViT w Łodzi (1986).

To autor wielu scenariuszy filmów fabularnych, dokumentalnych, seriali oraz sztuk teatralnych. W teatrze zadebiutował sztuką "Wampir", za którą otrzymał Grand Prix III Festiwalu Dramaturgii Współczesnej w Zabrzu (2003) oraz wyróżnienie w X Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej (2004).

Jest laureatem m.in. Nagrody Specjalnej Prezesa Zarządu Telewizji Polskiej S.A. za twórczość scenariopisarską i dramaturgiczną (2006) oraz Nagrody Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za wybitne osiągnięcia w dziedzinie teatru (2007). W 2018 r. przyznano mu Nagrodę Literacką Skrzydła Dedala.

Na Festiwalu "Dwa Teatry" w Sopocie w 2007 r. zdobył Grand Prix za sztukę "Norymberga", a w 2018 r. - nagrodę "za oryginalny polski tekst dramatyczny" za "Marszałka". W Teatrze TV zrealizowano jego utwory: "Wampir", "INKA - 1946", "Dolina Nicości" (wg powieści Bronisława Wildsteina), "Komedia romantyczna", "Zaręczyny", "Breakout", "Marszałek", "Imperium".

Prapremiera "Bezkrólewia" w Teatrze Telewizji - 27 kwietnia o godz. 21 w TVP1.

Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png