statystyki

Ekspert z IPN: Wiara, że sojusz z Hitlerem zapobiegłby masowym mordom w Polsce, to karmienie się złudzeniami [WYWIAD]

autor: Robert Mazurek30.08.2019, 09:09; Aktualizacja: 30.08.2019, 10:28
Marcin Przegiętka Fot. Darek Golik

Marcin Przegiętka Fot. Darek Golikźródło: Dziennik Gazeta Prawna
autor zdjęcia: Darek Golik

- Po wojnie doliczono się u nas 4,5 miliona jej ofiar. Jednak Jakub Berman wydał polecenie, by przerwać rachuby i zaokrąglić do 6 milionów. W ten sposób liczba ta weszła do historiografii - mówi w rozmowie z Robertem Mazurkiem Marcin Przegiętka, doktor nauk historycznych, pracuje w Biurze Edukacji Publicznej IPN.

Po co nam to było? Trzeba było schować dumę do kieszeni, dogadać się z Niemcami i powstrzymać hekatombę, ratować naród.

Skąd pewność, że byśmy go uratowali?

Zawarlibyśmy pakt z Hitlerem i ruszyli na Sowietów.

Hitler dotrzymywał umów tak długo, jak to było dla niego wygodne, potem nie przejmował się niczym.

My też byśmy go porzucili, jak tylko ruszyliby alianci.

A jak długo utrzymałby się nasz sojusz z Hitlerem? Wiara, że to zapobiegłoby masowym mordom i dramatycznym wydarzeniom w Polsce, to karmienie się złudzeniami.

Ci, którzy tak mówią, nazywają siebie realistami.

To weźmy przykład Czech. Hitler zażądał Sudetów i eksterytorialnej autostrady do Wiednia. W Monachium dostał to, co chciał – zaanektował Sudety, a Czesi zaczęli budować autostradę. I co? Po paru miesiącach istnienie nawet tak osłabionego i okrojonego państwa go zirytowało i skończyła się czeska niepodległość. Wkroczył Wehrmacht, utworzono Protektorat Czech i Moraw. Chce pan innego przykładu?

Magazyn DGP 30.08.

Magazyn DGP 30.08.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Bardzo proszę.

Rumunia. Niemcy potrzebowali tamtejszej ropy, ale co się stało w 1940 r., gdy Stalin zażądał dla siebie nie tylko Besarabii, ale też Bukowiny, czyli więcej, niż miał dostać na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow? Otóż Niemcy nie kiwnęli palcem, nie przyszli Bukaresztowi z pomocą. Rumunia na współpracy z Hitlerem wcale nie wyszła tak dobrze.

Jednak Bułgarzy, Rumuni, Węgrzy czy Słowacy kolaborowali, a jakoś sobie z tym później poradzili.

Z punktu widzenia Berlina to były ziemie peryferyjne, oni ściągali stamtąd Niemców do Rzeszy. Tymczasem ziemie polskie były kluczowe w niemieckich planach dotyczących Wschodu, tego nie da się porównać.

W 1939 r. wcale nie było pewne, że Niemcy wojnę przegrają. Może gdybyśmy im pomogli, to wygraliby i pytanie: czy okupacja niemiecka 1939–1989 byłaby na pewno gorsza niż sowiecka?

To już czysta spekulacja. Oczywiście nie wiem, co by się wydarzyło w tym scenariuszu historical fiction, nie wiem, jakie byłyby konsekwencje.

A Zychowicz czy Ziemkiewicz wiedzą i mówią panu, że znacznie łagodniejsze.

Może i łagodniejsze, ale naprawdę nie da się tego przewidzieć. Oni zdają się zapominać o wyznawanym przez Hitlera światopoglądzie narodowo-socjalistycznym, który sytuował Słowian znacznie niżej niż Niemców czy narody nordyckie. Niemcy, wkraczając w 1939 r. do Polski, mówili, że „tu jest Azja”. Friedrich Wilhelm Krüger, Wyższy Dowódca SS i Policji w Generalnym Gubernatorstwie, pisał, że „Łódź, ze swoimi 670 tys. mieszkańców, w tym 370 tys. Żydów, musi być najbrzydszym, a także najbrudniejszym miastem całego kontynentu”. Generalnie Łódź, Warszawa to były „zawszone, zażydzone miasta”.

Właśnie, „zażydzone”. W mówieniu o sojuszu Polski z III Rzeszą ten wątek jest pomijany.

Do tego zmierzam. Co by się stało z 3 mln polskich obywateli pochodzenia żydowskiego? Wiemy, jak Niemcy postąpili ze swoimi Żydami. Ci, którzy mówią, że trzeba było pójść na ustępstwa wobec III Rzeszy, a potem przejść do obozu aliantów, nie uwzględniają tego, co mogłoby się stać z polskimi Żydami.

Mówią, że Węgrzy część swoich Żydów zdołali uratować. Może i nam by się udało?

Byliśmy zbyt blisko Berlina, zbyt blisko ośrodków decyzyjnych. Z wielu okupowanych państw europejskich zaczęto deportować Żydów do obozów zagłady dopiero w 1943 r. lub 1944 r. U nas Żydów było bardzo dużo i byli oni widoczni na ulicach.


Pozostało 77% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (4)

  • stanczyk(2019-10-22 15:13) Zgłoś naruszenie 20

    Są dwa ośrodki zainteresowane tym by w przyszłości Polska nigdy nie rozważała podobnej alternatywy. Niestety obydwa najpotężniejsze - Zachód i Wschód. Zachód skorzystał na tym, że pchnął furię Hitlera najpierw na Polskę. Podobnie skorzystała Moskwa, przeciwko której mogło być skierowane połączone uderzenie niemiecko-polskie. Dlatego wszystkie "eksperckie" wypowiedzi uzasadniające nam dlaczego popełniając zbiorowe samobójstwo zrobiliśmy najlepiej jak było można - należy brać w duży nawias. W zasadzie byłoby to rozwiązanie korzystne jedyni dla nas, więc nikt obcy nie będzie nam mówił, że zrobilibyśmy dobrze.

    Odpowiedz
  • kontra(2019-09-01 18:16) Zgłoś naruszenie 11

    Od chwili jak Minister Beck odrzucil sojusz, stanowisko Niemiec do Polski radykalnie sie zmienilo, to bylo konsekwencja wyboru Francji i W.Brytani jako sojusznikow.

    Odpowiedz
  • ale(2019-09-02 13:48) Zgłoś naruszenie 01

    Co by było, gdyby było..... toż to przejaw schizofrenii i paranoi w jednym. Chcę mieć lat 18, mieć dużo kasy, nie pracować i niech wszyscy mnie po rękach całują za zasługi moje i moich przodków - toż to taką politykę mamy i tak marzą nasze leniwe łże elity święte i świeckie. A weźcie się za służbę zdrowia, wykluczenie komunikacyjne,brak tanich mieszkań, przed prawicowymi bojówkami, chrońcie nasze dzieci przed głupotą kleru i kobiety przed własnymi mężami.

    Odpowiedz
  • Dla Niemców byliśmy Murzynami(2019-09-02 14:50) Zgłoś naruszenie 00

    Czy umowa z Murzynem w 1939 miałaby jakieś znaczenie...Nawet pakt Ribentrop Mołotow potrwał krótko a taka była przyjaźń.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie