Autopromocja

Prawda i kłamstwa o przemyśle. Polska w obliczu III rewolucji przemysłowej [RECENZJA]

Rafał Woś
Rafał WośDGP / Wojtek Gorski
25 stycznia 2019

Ekonomista Andrzej Karpiński (rocznik 1928) obserwuje rodzimy przemysł od prawie 70 lat. Właśnie podsumował wyniki swoich licznych prac. Drugiej takiej książki na rynku nie znajdziecie.

Karpiński zaczynał w administracji publicznej za Hilarego Minca, w czasach forsownej powojennej industrializacji, za Edwarda Gierka był wiceszefem komisji planowania przy Radzie Ministrów, zaś po przełomie 1989 r. jednym z najbardziej merytorycznych krytyków naszej deindustrializacji. Przez główny nurt liberalnej publicystyki ignorowany, czasem bezpardonowo atakowany jako obrońca „słusznie minionej epoki”. Dla publicystów mojego pokolenia, spragnionych rzetelnej i wolnej od neoliberalnej ideologii wiedzy na temat bilansu ekonomicznego PRL, ludzie tacy jak Karpiński, stali się odkryciem. A jego książki – choćby „Jak powstawały i upadały zakłady przemysłowe w Polsce” – dawały solidne podstawy do świeżej, zniuansowanej dyskusji o polskich przemianach.

Ci, którzy chcą bezkrytycznie wierzyć w opowieści o implozji gospodarczej Polski Ludowej oraz bezwartościowości jej przemysłu, niech trwają przy swoich przekonaniach. Bo ze ślepą wiarą dyskutować nie sposób. Pozostali niech się pracy Karpińskiego nie boją. Znajdą tu wyjaśnienie wielu paradoksów, na które konwencjonalna publicystyka gospodarcza nie daje odpowiedzi; choćby – jak to możliwe, że nasza gospodarka mogła osiągnąć tak wielki skok (chociażby pod względem wydajności) po 1989 r. Czytając Karpińskiego, zaczynamy rozumieć, że nie byłby on możliwy, gdyby nie istniała baza przemysłowa odziedziczona po PRL. A w przeważającej większości również w tym ustroju zbudowana. „Uprzemysłowienie Polski stanowi – czy się to komuś podoba, czy nie – największe ekonomiczne osiągnięcie Polski Ludowej o naprawdę historycznym znaczeniu. A faktu tego nie może podważyć nawet najbardziej intensywna propaganda” – pisze Karpiński. I ma na potwierdzenie swojej tezy wiele empirycznych dowodów.

Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png