statystyki

Piekło komunistycznej Albanii. „Błoto słodsze niż miód"

23.11.2018, 16:00
Albania Tirana

Aby dotrzeć do świadków, którzy zechcą jej opowiedzieć o terrorze wujaszka Envera, autorka na cztery lata przeprowadziła się do Tirany i nauczyła się języka, bo jak mówi, tylko w ten sposób miała szansę na tyle zbliżyć się do swoich bohaterów, by skłonić ich do zdania tak intymnych relacji, jakie udało się jej uzyskać.źródło: ShutterStock

Reportaż Małgorzaty Rejmer „Błoto słodsze niż miód. Głosy komunistycznej Albanii” to przejmujące świadectwo ofiar okrutnego reżimu. Enver Hoxha, obsesyjnie chory na władzę tyran, przez 40 lat swoich rządów zmienił bałkański kraj w odcięty od świata bunkier. Gdy czyta się relacje ludzi, którzy przeżyli tamte czasy, można dojść do wniosku, że z tego bunkra nie było daleko do piekła.

Albańska izolacja była nieporównywalna z tym, co działo się w innych krajach bloku wschodniego. Dlatego do dziś mało wiadomo o życiu ludzi w rzeczywistości stworzonej przez Hoxhę. I choć system upadł blisko 30 lat temu, Albania niszczona przez biedę, korupcję i niedorozwój najważniejszych instytucji państwa pozostaje na totalnym marginesie Europy. Małgorzata Rejmer napisała więc książkę wyjątkową, nie tylko przywracającą pamięć ofiarom reżimu, ale przede wszystkim odkrywającą dla wielu nieznaną część historii kontynentu.

Magazyn DGP 23 listopada 2018

Magazyn DGP 23 listopada 2018

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Aby dotrzeć do świadków, którzy zechcą jej opowiedzieć o terrorze wujaszka Envera, autorka na cztery lata przeprowadziła się do Tirany i nauczyła się języka, bo jak mówi, tylko w ten sposób miała szansę na tyle zbliżyć się do swoich bohaterów, by skłonić ich do zdania tak intymnych relacji, jakie udało się jej uzyskać. I chociaż pisze o przeszłości, to udziela jednocześnie odpowiedzi na pytania dotyczące teraźniejszości. Albania jest dziś jednym z najbiedniejszych krajów Europy. Hoxha, w obawie przed utratą władzy, odciął ją bowiem całkowicie od świata, w tym od innych krajów komunistycznych, uznając je za nazbyt rewizjonistyczne, odizolował ją również od możliwości rozwoju i swoich korzeni. W Albanii jako w kraju ateistycznym zakazana była religia, prowadzenie samochodów, krytyka władzy oraz wszelkie przejawy indywidualizmu. Jak pisze Małgorzata Rejmer: „Człowiek albański miał wychodzić spod jednej sztancy, z pieczątką Envera Hoxhy na piersi”.


Pozostało jeszcze 47% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze FB:

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie