Człowiek, który pokonał tyfus. „Profesor Weigl i karmiciele wszy"

15.10.2018, 07:20; Aktualizacja: 15.10.2018, 12:20
Rudolf Weigl

Weigl miał świadomość, że jest Niemcom potrzebny i potrafił to wykorzystać, aby pomagać innym. Produkcja szczepionki po kolejnej rozbudowie Instytutu wzrosła wielokrotnie, a naukowiec zastrzegł sobie możliwość swobodnego zatrudniania personelu. W Instytucie Weigla pracowało ok. 5 tysięcy karmicieli wszy - dla bardzo wielu z nich ta praca była jedyną szansą na przeżycie okupacji. Na zdjęciu Rudolf Weigl, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe nac.gov.plźródło: Domena Publiczna

Historia zadrwiła z Rudolfa Weigla okrutnie. Pierwszy raz stracił szansę na Nobla, bo chciał być Polakiem, a nie Niemcem, drugi, bo znaleźli się Polacy, którzy uznali, że był złym Polakiem - pisze Mariusz Urbanek w książce „Profesor Weigl i karmiciele wszy".

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Reklama

Komentarze (2)

  • Mike(2018-10-18 14:42) Zgłoś naruszenie 50

    To był świetny uczony i wspaniały Polak. Moja mama była jedną z tych osób opisanych w tym artykule,wśród wielu młodych ludzi m.innymi członków organizacji podziemnych AK ,uczniów i studentów kształcących się nielegalnie. Dzięki temu nie byli wywiezieni na roboty do Niemiec czy Generalnej Guberni ,przetrwali w większości wojnę i tylko szkoda ,że o tym uczonym tak mało się pamięta.A może by tak jeszcze dziś ,choć minęło tyle już lat - zgłosić jego kandydaturę do nagrody Nobla - nie wiem czy po tak długim czasie od wynalezienia szczepionki jest to możliwe ale spróbować nie zaszkodzi.

    Odpowiedz
  • Lex(2018-10-16 13:30) Zgłoś naruszenie 32

    Hmmm, dobra zmiana sie klania. Ilu oni wykoncza w podobny sposob?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie