Janusz Zaorski o Głowackim: Prześwietlał swoje pokolenie [WYWIAD]

13.09.2018, 12:58; Aktualizacja: 13.09.2018, 14:18
Janusz Głowacki

Janusz Zaorski: Ciągle mu zarzucano, że powinien napisać grubą powieść. Tak jakby liczyła się tylko ilość. Tymczasem Janusz chciał uchwycić teraźniejszość, naszą inność. Po latach to cenna kronika życia tzw. bananowej młodzieży, czy wypalonych już młodych-starych. Prześwietlał swoje pokolenie, które urodziło się przed wojną, i któremu przyszło się męczyć w tych dziwacznych czasach przełomu. "Choinka strachu" jest bardzo ważnym zapisem myślenia całej generacji na początku lat 80. Krzysztof Mętrak mawiał, że Głowa umiał zakręcić zdaniem. Proszę pamiętać, że kiedy Janusz pisał, wszystko było objęte cenzurą. Gdyby coś wyartykułował wprost, nigdy nie ujrzałoby to światła dziennego. Dlatego toczył bardzo sprytną grę z rzeczywistością. Wiedział, że polskość nie może oznaczać potulności, prowincjonalności. Dlatego dziś z pełną świadomością mogę powiedzieć, że Janusz Głowacki był następcą Sławomira Mrożka, Stanisława Dygata, Witolda Gombrowicza, czyli tych, którzy boleśnie odczuwali rzeczywistość i starali się uświadomić innym, że nie wolno operować tylko dogmatami. Na zdjęciu: Janusz Głowacki.źródło: PAP
autor zdjęcia: Andrzej Rybczyński

Janusz Głowacki był człowiekiem szalenie dowcipnym, był świetnym obserwatorem i kronikarzem rzeczywistości, patrzył szerzej niż inni – mówi PAP reżyser Janusz Zaorski. W czwartek przypada 80. rocznica urodzin wybitnego pisarza.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie