Amerykański saksofonista jazzowy Greg Osby i formacja New York Jazz Masters zagra 6 sierpnia na Rynku Starego Miasta w Warszawie w ramach 22. Międzynarodowego Plenerowego Festiwalu Jazz Na Starówce. Impreza obywać się będzie do 27 sierpnia.

Formację New York Jazz Masters tworzy Mark Soskin (fortepian), Rory Stuart (gitara), Matt Penman (kontrabas) i Greg Hutchinson (perkusja), a całością projektu dowodzi saksofonista Greg Osby.

Absolwent prestiżowej Berklee Collage of Music, Osby początek swej kariery związał z fascynacją ruchem M-Base i łączeniem wpływów tradycji jazzowej z zamiłowaniem do funku oraz rhythm and blues. "Wraz z tym, jak się muzycznie rozwijałem, zrozumiałem, że jazz jest dla mnie jedyną drogą, naturalną konsekwencją tej artystycznej ewolucji" - tłumaczył Osby w jednym z wywiadów.

"Wyrosłem z poprzednich form, którymi się zajmowałem, jak funk czy rock. Rozglądałem się za czymś, co byłoby bardziej nasycone treścią. Wcześniej grałem, a ludzie tańczyli i muzyka zupełnie ich nie obchodziła. Chciałem grać coś, co ma znaczenie" - dodawał.

Reklama

Zaczął być rozchwytywanym muzykiem sesyjnym, występując u boku Jacka DeJohnette'a, Jima Halla, Andrew Hilla, Richarda Muhala Abramsa, Herbiego Hancocka czy Steve'a Colemana. W 1987 r. zadebiutował albumem "Greg Osby and Sound Theatre", utrzymanej w estetyce tradycji post-bopowej. Jego najsłynniejsze prace ukazały się jednak w latach 90. nagrane dla słynnej wytwórni Blue Note Records, dla której nagrał jeszcze kolejne 15 krążków. Poszukując nowych form, Osby sprawdzał się także w estetycznej hybrydzie jazzu i hip-hopu.

Jest laureatem Doris Duke Composition Fellowship czy Chamber Music America Composers Award, a w 2014 r. National Public Radio wpisało prace Osby'ego na listę "Take 75: Great Solos in Blue Note Records History".

"Gdy po raz pierwszy usłyszałem Charliego Parkera, myślałem tylko o tym, jak on to robi, jakim cudem gra, jak gra. Musiałem to rozgryźć, miałem obsesję. Musiałem sięgnąć tej wysoko zawieszonej poprzeczki. To długa podróż, wciąż trwa. Codziennie stykam się z czymś nowym, często z trudnościami, ale one także mają zbawienny wpływ na moją pracę, zmuszają do myślenia, kombinowania. To chyba dobrze - być wiecznie w drodze, nie czuć spełnienia, samozadowolenia, powodującego artystyczną anemię, otępienie" - tłumaczył Osby, dziś uznawany za jednego z najważniejszych amerykańskich saksofonistów, a także nauczyciel w bostońskiej Berklee Collage of Music czy The New School for Jazz and Contemporary Music w Nowym Jorku.

Festiwal Jazz na Starówce potrwa do 27 sierpnia, koncerty odbywają się w soboty na Rynku Starego Miasta w Warszawie. W tym roku dla warszawskiej widowni zagrają m.in. Cyrus Chesnut Trio feat. Buster Williams and Lenny White, Adam Bałdych Trio and Helgie Lien Trio oraz Antonio Serrano Flame and Co. Quartet.

Szczegóły dotyczące tegorocznej odsłony Jazzu Na Starówce dostępne są na stronie internetowej festiwalu - www.jazznastarowce.pl