statystyki

Patrząc poza mainstream na muzykę

autor: Wojciech Przylipiak11.10.2015, 10:00; Aktualizacja: 11.10.2015, 10:16
Emilie Nicolas

Norweżka Emilie Nicolas nagrała świetny debiut „Like I’m a Warrior”źródło: ShutterStock

Nudzą was hity z list przebojów? To posłuchajcie płyt dziewczyn grających pop z ambicjami. Nie znajdziecie ich w czołówkach najbardziej liczących się list przebojów, przynajmniej na razie. Nie są headlinerami festiwali, nie goszczą na okładkach „Rolling Stone’a” czy „Q”. Próżno szukać ich na polskiej liście najlepiej sprzedających się wykonawców.

A jednak warto poznać Julię Holter, Meg Myers, Emilie Nicolas, U.S. Girls, Jeanne Added czy Joannę Newsom. To tylko niektóre z artystek pokazujących, ile ciekawych odcieni może mieć pop.

Jedną z najciekawszych, klimatycznych płyt w ostatnich tygodniach wydała Norweżka Emilie Nicolas. Wokalistka zadebiutowała krążkiem „Like I’m a Warrior” (Sony Music), który już zdobył popularność w jej rodzimym kraju. Emilie wychowywała się w okolicach Oslo. W jej domu królował jazz, sama nawet przez moment uprawiała ten gatunek. Dzięki zespołowi Röyksopp zakochała się jednak w elektronice. Zaczęła od wrzucania swoich piosenek do sieci. Potem zaczęła grać sporo koncertów i dostała propozycję nagrania płyty. „Like I’m a Warrior” wypełniła electropopowymi dźwiękami, ale przede wszystkim swoim onirycznym wokalem. Są tu numery łatwo wpadające w ucho („Grown Up”), rozbudowane kompozycje w stylu eksperymentów Björk („Put Me Down”) i zakręcone ballady („Us”).


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie