12-latek podczas szkolnej wycieczki w tajwańskim muzeum przewrócił się i uszkodził 350-letni obraz włoskiego malarza Paolo Propory.
Domena Publiczna

Szkolna wycieczka zwiedzała wystawę malarstwa w jednym z muzeów w Tajpej, stolicy Republiki Chińskiej (Tajwanu). Nastolatek trzymający w dłoni kubek z napojem nie zauważył za sobą osłaniającego obraz białego podestu, potknął się i przytrzymał oburącz o cenny obraz, uszkadzając go w ten sposób. Całe zdarzenie, trwające zaledwie kilkanaście sekund, zarejestrowała kamera monitorująca sale wystawowe. Chłopiec zniszczył niechcący XVII-wieczny obraz o nazwie "Kwiaty" autorstwa Paolo Porpory. Jego rynkowa wartość wyceniana była na 1,3 mln euro.

Organizatorzy wystawy nie zapowiedzieli roszczeń finansowych wobec rodziny chłopca. Kuratorka wystawy, Sun Chi-hsuan, powiedziała, że obraz został już zabezpieczony i zostanie oddany do Włoch, skąd został pożyczony z prywatnej kolekcji. Obraz był częścią wystawy o nazwie "Twarz Leonardo. Obrazy geniusza", w ramach której pokazywanych jest łącznie 55 dzieł autorstwa włoskich mistrzów malarstwa. Wystawa w Tajpej potrwa jeszcze do 20 września.

Włoski malarz Paolo Porpora żył i tworzył w XVII wieku we włoskim Neapolu. Głównym tematem jego dzieł była martwa natura. Był uczniem Giacoma Recco. Zniszczony obraz był jedynym znanym, który nosił podpis tego artysty.

Przypadkowe zniszczenie cennego dzieła w Tajpej to nie pierwszy przypadek tego typu. W 2006 jeden ze zwiedzających muzeum w brytyjskim Cambridge potknął się o własne sznurowadła i upadając zniszczył trzy bardzo kosztowne i unikatowe chińskie wazy.