Minęło właśnie pół roku od rozpoczęcia przez Rosję bandyckiej wojny z Ukrainą. Wojny, która, miejmy nadzieję, będzie gwoździem do trumny moskiewskiego imperializmu. Ukraina okazała się nie tylko państwem bohaterskim, lecz także państwem dużo od Rosji nowocześniejszym, nie tylko jeśli idzie o strategię i taktykę wojskową, lecz także o systemy demokratycznej władzy i społeczną dystrybucję odpowiedzialności. Największe zdumienie okupantów musiało budzić to, że milionowe rzesze rosyjskojęzycznych mieszkańców Ukrainy opowiedziały się przeciw Rosji, nie chcąc mieć nic wspólnego z „russkim mirem” i putinowską dyktaturą. Wielu z tych ludzi, których Rosjanie w ogóle za Ukraińców nie uważali, było i jest gotowych poświęcić życie, byle nie trafić w objęcia Moskwy.