Reklama

"Chagall jest obok Picassa drugim najbardziej rozpoznawalnym artystą XX wieku – mówił dyr. Gaweł odnosząc się do drugiej ekspozycji. Według niego wystawa "Chagall" "pięknie kondensuje wszystkie tropy twórczości artysty, którego losy naznaczone były doświadczeniami i radzieckiej Rosji i II wojny światowej. Odczytując biografię i dzieło tego malarza w kontekście tragicznej wojny na Ukrainie, może należy mieć nadzieję, że II wojna światowa wreszcie się skończy, że to zło, które napłynęło do Europy przeminie, że powróci wiara w to, że człowiek jest dobry" – powiedział podczas środowej konferencji w MNW Łukasz Gaweł, dyrektor tej placówki.

Kameralna wystawa prac Marca Chagalla (1887–1985) zakupionych do zbiorów Muzeum jesienią 2021 roku obejmuje 16 dzieł. Był to bezprecedensowy zakup w historii polskiego muzealnictwa. Na wystawie nowym nabytkom będą towarzyszyły dwie grafiki Chagalla z dawniejszych zbiorów MNW, gdzie obecnie znajduje się największa kolekcja dzieł Chagalla w naszym kraju. Wszystkie prezentowane na wystawie dzieła to prace na podłożu papierowym, łączące różnorodne techniki.

Doświadczenia komunizmu i hitleryzmu znalazły odzwierciedlenie w późniejszej twórczości Chagalla. W 1948 roku powrócił do Francji, a w 1966 osiadł na stałe w Saint-Paul-de-Vence koło Nicei. Podstawowym językiem, którym posługiwał się Chagall, był jidysz. Malarz, choć spędził we Francji przeszło pół wieku, nigdy w pełni nie opanował francuskiego. Nie znał dobrze hebrajskiego, nie mówił też po angielsku. Jego malarstwo odwołuje się do chasydzkich wyrażeń i metafor. Jednym z nich było określenie marzycieli, ludzi zamyślonych i bujających w obłokach, których w jidysz nazywano Luftmensch, "człowiek powietrzny". Wiele takich postaci zaludnia obrazy Chagalla albo unosi się w powietrzu ponad dachami malowanych przez niego sztetli.

Reklama

Ekspozycji towarzyszy publikacja i bogaty program edukacyjny. Wystawa odbywa się pod Honorowym Patronatem Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, prof. Piotra Glińskiego.

"Stan rzeczy"

Druga wystawa w warszawskim Muzeum Narodowym, "Stan rzeczy", przedstawia przedmioty, które od tysięcy lat towarzyszą ludziom i służą w codziennych czynnościach. "Wstajemy, jemy, pracujemy, bawimy się, leczymy, śpimy. Wymyślane i wytwarzane przez człowieka, decydują o jakości i komforcie naszego życia, mają wpływ na zwyczaje i rytuały, a ich posiadanie definiuje społeczny status" – opisuje ekspozycję jej kurator Grażyna Bastek, która wraz z Moniką Janisz, przygotowała wystawę.

"'Stan rzeczy' - wystawa piękna, zabawna i mądra jest hołdem złożonym muzealnikom" – powiedział dyrektor Łukasz Gaweł. "Muzealników, którzy przygotowują wystawy, nie widzimy, nie spotykamy, a to oni decydują, co na lata pozostanie w zbiorach muzeum, a tym samym w naszej pamięci. Oni, przechowując i opisując zbiory - podobnie jak mieszkańcy Macondo ze 'Stu lat samotności' Marqueza, którzy tracąc pamięć opisywali przedmioty, aby uchronić je od zapomnienia – ocalają pamięć o rzeczach, do niedawna powszechnie używanych, niezbędnych o których przeznaczeniu dziś już często niewiele wiemy” - zauważył dyr. Gaweł.

"Stan rzeczy" opowiada o przenikaniu się świata ludzi i przedmiotów. Będzie to nie tylko panorama zapomnianych rzeczy i ludzkich zwyczajów, lecz także szeroka prezentacja zabytków z różnych epok, kultur i stron świata, zgromadzonych przez Muzeum w ciągu 160 lat istnienia – zaznaczają jej autorki.

W zbiorach MNW znajduje się około 830 tysięcy dzieł sztuki. To malarstwo, rzeźba, rysunki oraz ryciny, fotografie, numizmaty, a także przykłady dawnego rzemiosła artystycznego i współczesnego wzornictwa. Na wystawie "Stan rzeczy" znajdzie się wybór ponad 200 najciekawszych i najbardziej zagadkowych spośród nich. Rzeczy na wystawie zostały uporządkowane w układzie odpowiadającym rytmowi dnia i nocy człowieka – od porannej toalety poprzez domową rutynę aż po zabawę, odpoczynek i sen. W ten sposób cała przeszłość ludzkiej kultury i cywilizacji, utrwalona w przedmiotach codziennego użytku, zostaje streszczona w jednym dniu.

Niektóre z prezentowanych zabytków dzieli aż 40 wieków historii. Najstarszy to pochodzący z okresu Średniego Państwa egipski rozcieracz do kosmetyków, najnowszy – magnetofon szpulowy Koncert z 1978 roku.

Na wystawie prezentowane są wyrafinowane i misternie wykonane przedmioty, które należały do bogatych mieszczan, arystokracji i władców. Można zobaczyć m.in. miniaturowe meble do domków dla lalek, słój na pijawki, melonik Bronisława Krystalla, słynnego mecenasa sztuki, ozdobne japońskie figurki, zestaw przyrządów do formowania palców służący dwudziestowiecznym elegantkom oraz kunsztowna oprawa do bukietu należąca do Elizy Orzeszkowej.

Wystawa "Stan rzeczy" będzie dostępna dla publiczności od 28 kwietnia do 7 sierpnia 2022 r. (PAP)

Anna Bernat