Autopromocja

Przeklęte (i przełomowe) ósemki czeskiej historii. Rozmowa o książce "Ach, te Czeszki"

Praska wiosna
Praska wiosna, Fot. CTKPAP Archiwum / CTK
3 maja 2022

- Czesi mówią o przeklętych ósemkach. To przełomowe w ich historii daty: 1918 r. - powstanie Czechosłowacji, 1938 r. - Monachium, 1948 r. - przejęcie władzy przez komunistów, 1968 r. - koniec Praskiej Wiosny i 1989 r. - aksamitna rewolucja. Na każdą z bohaterek mojej książki wpływ miała jedna z tych ósemek. Z Mariuszem Suroszem rozmawia Estera Flieger.

Spora część Polaków nie traktuje czeskiej historii zbyt poważnie, a przynajmniej niewiele o niej wie. W powszechnej świadomości Czechy raczej nie istnieją jako jedno z państw doświadczonych przed dwa systemy totalitarne.

To prawda, wiedza o dwudziestowiecznej historii naszego południowego sąsiada nie jest duża. Wciąż utrzymuje się stereotyp śmiesznego Czecha, który przez cały czas siedzi w gospodzie. Przekonałem się o tym, pracując w Pradze jako turystyczny przewodnik, a przed pandemią oprowadzałem ok. 3 tys. Polaków rocznie; zauważyłem, że osobom, które mają mniej niż 35 lat, takie postaci jak Václav Havel czy Jaroslav Hašek niewiele mówią. I jeszcze jedna historia - kiedyś jedna z redakcji zamówiła u mnie tekst o Karelu Čapku, wybitnym pisarzu, który był wymieniany wśród kandydatów do Literackiej Nagrody Nobla, przyjacielu Tomáša Masaryka, prezydenta stawianej przed II wojną światową za wzór demokracji Czechosłowacji. Kiedy już wysłałem materiał, dostałem odpowiedź, że „jest za poważny, to przecież o czeskim pisarzu”. Sporo w tym wszystkim protekcjonalizmu.

Mariusz Surosz eseista i dziennikarz. Publikował na łamach polskiej i czeskiej prasy, m.in. „Gazety Wyborczej”, „Tygodnika Powszechnego”, „Newsweeka” i „Lidovych Novin”. Od 2011 r. mieszka w Pradze
Mariusz Surosz eseista i dziennikarz. Publikował na łamach polskiej i czeskiej prasy, m.in. „Gazety Wyborczej”, „Tygodnika Powszechnego”, „Newsweeka” i „Lidovych Novin”. Od 2011 r. mieszka w Pradze

Skąd on się bierze?

Z przekonania, że Czesi nie chcieli walczyć i łatwo się poddali - najpierw w 1938 r., a następnie 30 lat później. Lekceważy się także takie wydarzenia, jak powstanie praskie, które wybuchło 5 maja 1945 r.

W kontekście rosyjskiej agresji na Ukrainę przypomina się o układzie z Monachium z 1938 r. - to rozpoznawany symbol zdrady Zachodu wobec Czechosłowacji. Nawet prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził, że zgoda Zachodu na propozycję Putina - który o przyszłości Ukrainy chciał decydować podczas negocjacji z innymi mocarstwami - byłaby nowym Monachium.

Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png