Zatrzymany we Włoszech na wniosek władz Rosji ukraiński reżyser Jewhen Ławrenczuk został przeniesiony do aresztu domowego. Poinformowała o tym w piątek jego matka.

"Jewhena wypuścili do aresztu domowego! Wczoraj późno wieczorem mogliśmy chwilę porozmawiać" - napisała matka reżysera Iryna Ławrenczuk na Facebooku. Zapewniła, że jej syn jest w dobrym nastroju, a jego stan zdrowia jest w normie.

"To tylko nasz pierwszy krok w walce o uwolnienie Żeni" - dodała.

Ławrenczuk, który przebywał w areszcie w Neapolu, uważa się za ofiarę prześladowań politycznych. Były główny reżyser Narodowego Akademickiego Teatru Opery i Baletu w Odessie został zatrzymany w Neapolu 17 grudnia. Wracał do Lwowa z Tel Awiwu przez Neapol. Zatrzymano go na czas rozpatrzenia rosyjskiego wniosku o ekstradycję.

Ukraińskie media relacjonują, że w Rosji oskarżono reżysera o nadużycia finansowe, jakich rzekomo miał się dopuścić osiem lat temu, kiedy pracował w tym kraju. Bliscy artysty uważają sprawę za sfabrykowaną i umotywowaną politycznie.

Ławrenczuk, laureat licznych międzynarodowych konkursów i festiwalów, był m.in. założycielem i dyrektorem artystycznym Teatru Polskiego w Moskwie. W 2014 roku opuścił Rosję, w której pracował przez kilka lat.

"W 2014 roku, kiedy rozpoczęła się wojna na Ukrainie, syn wrócił na Ukrainę na znak braku zgody wobec agresji putinowskiego reżimu" - mówiła Radiu Swoboda Iryna Ławrenczuk. Matka urodzonego we Lwowie artysty wyraziła nadzieję, że jej syn nie zostanie wydany przez Włochy stronie rosyjskiej.

Natalia Dziurdzińska (PAP)