Autopromocja

"Szczęśliwy, kto poznał Hrdlaka" - dorosłość w bajkach

Janosch
JanoschWikimedia Commons
4 września 2014

„Szczęśliwy, kto poznał Hrdlaka” Janoscha to dojrzałe postscriptum do słynnego „Cholonka, czyli dobrego Pana Boga z gliny”, powieści, która dostrzegła piękno w nikczemności

Miś i Tygrysek żyli sobie kiedyś w dolince nad rzeczką. Tam, gdzie widać słup dymu, koło wielkiego drzewa. Mieli też własną łódkę” – tak rozpoczyna się książka dla dzieci „Ach, jak cudowna jest Panama”, napisana i własnoręcznie zilustrowana przez Horsta Eckerta, lepiej znanego pod pseudonimem Janosch.

Te zdania odmieniły jego losy. Był rok 1978 i Niemcy oszalały na punkcie Misia i Tygryska, samowystarczalnych marzycieli i wiernych przyjaciół. Kolejne książeczki o ich przygodach uczyniły pisarza i grafika samouka bogatym i sławnym człowiekiem, na co zareagował z właściwą sobie dezynwolturą: w roku 1980 zamienił skromną norę w Monachium na hamak na Teneryfie i nigdy już nie powrócił na stałe do kontynentalnej Europy. W tej wyprowadzce interes miał również jego wydawca, szwajcarski Diogenes – chodziło o to, by uchronić Janoscha przed nim samym, przed ciężkim alkoholizmem i traumatycznymi wspomnieniami z dzieciństwa. To pierwsze się udało: Janosch skończył niedawno 83 lata i w nielicznych wywiadach podkreśla, że starość to najlepszy okres w jego życiu. To drugie udać się nie mogło, bo czas dzieciństwa, spędzony w zabrzańskim familoku, ukształtował go jako człowieka. I jako pisarza.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png