Po świetnym „Mundialu. Grze o wszystko” Michał Bielawski ponownie podejmuje sportowy temat. Bohaterami dokumentu „Drużyna” są polscy siatkarze

W„Mundialu...” reżyser , głównie za pomocą archiwaliów i wywiadów, opowiadał o występie polskich piłkarzy na mundialu w Hiszpanii w 1982 roku. Tę opowieść konfrontował z historią internowanych działaczy Solidarności w stanie wojennym, którzy w więzieniu chcieli oglądać grę Polaków na mistrzostwach świata. Jego siłą byli bohaterowie i archiwalia (Bielawski przekopał się m.in. przez godziny materiałów Telewizji Polskiej).

W „Drużynie” również mamy nietuzinkowe postacie. To przecież medaliści mistrzostw świata i Europy, Pucharu Świata i zwycięzcy Ligi Światowej, siatkarze najlepszych drużyn Europy. Każdy z nich mógłby zapewne opowiedzieć arcyciekawą historię swojej sportowej kariery, tego, jak doszedł do gry w reprezentacji, ile to kosztuje go wysiłku i poświęceń. Kilku siatkarzy w filmie Bielawskiego to robi, i to najciekawsze momenty „Drużyny”. Przed kamerą otwiera się wyciszony olbrzym (212 cm wzrostu), czyli grający jako środkowy Marcin Możdżonek. Siatkarz opowiada m.in. o tym, jak kontuzjogenny jest sport na takim poziomie. Każdy zawodowiec liczy się z tym, że za karierę zapłaci zdrowiem. O tym, jak ważne jest wsparcie rodziny przy uprawianiu sportu, opowiada libero Krzysztof Ignaczak. Przyjmujący Michał Winiarski wspomina z kolei swoje dość kuriozalne początki w reprezentacji Polski. Są też chociażby Bartosz Kurek i Łukasz Żygadło, który pokazuje warunki, w jakich przez tygodnie siatkarze trenują na zgrupowaniach.