Autopromocja

Znać papieża to jest coś. Tomasz Vetulani o rodzinie, Krakowie, byciu artystą i "polwywaleniu" [WYWIAD]

Tomasz Vetulani artysta plastyk, malarz, rzeźbiarz, rysownik. Od 1991 r. żyje i tworzy w Utrechcie. Jego prace do końca maja można oglądać na wystawie zbiorowej „Artyści z Krakowa. Generacja 1950-1969” w Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie
Tomasz Vetulani artysta plastyk, malarz, rzeźbiarz, rysownik. Od 1991 r. żyje i tworzy w Utrechcie. Jego prace do końca maja można oglądać na wystawie zbiorowej „Artyści z Krakowa. Generacja 1950-1969” w Muzeum Sztuki Współczesnej w KrakowieMateriały prasowe
14 marca 2021

- Jak jeszcze chodziłem na msze, tata dawał mi dychę na tacę, a jak wracałem, pytał: „I co, przemienienie się udało?”. Z naukowego punktu widzenia to jak najbardziej uzasadnione pytanie. Z Tomaszem Vetulanim rozmawia Mira Suchodolska.

Pan nie lubi Polski? „Czułbym się nieszczęśliwy w kraju, z którego prawem i moralnością się nie zgadzam” – powiedział pan w jednym z wywiadów. A jednak spędza pan tu sporo czasu, dlaczego?

To było dziewięć lat temu, pewnie chciałem trochę sprowokować. Tak naprawdę od śmierci rodziców żyję w szpagacie pomiędzy Holandią a Krakowem, do którego mam olbrzymi sentyment, to wyjątkowe miasto. No i muszę opiekować się naszym krakowskim mieszkaniem, wcześniej robiła to mama.

Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.