Współprowadzi wegańską knajpę, ma farmę awokado, ćwiczy jogę, udziela się charytatywnie. Przy okazji Jason Mraz nagrywa płyty, którymi chce ulepszyć świat
Nasze życie możemy zmienić, zmieniając nasz język. Często mówimy „nie dam rady”, „coś mnie w życiu ominęło”, „jestem spłukany”. Za rzadko używamy słowa „tak”, a to przecież matka wszystkich pozytywnych określeń. Kiedy mówimy „tak”, rodzi się na świecie coś nowego, wspaniałego – te słowa można by pewnie przypasować do kazania pastora w więziennej świetlicy. Wypowiedział je jednak w niedawnym wywiadzie dla „The Huffington Post” Jason Mraz. Słuchając jego najnowszej płyty „Yes!”, odnosi się wrażenie, że w nie wierzy.
Optymizmem i pozytywnym podejściem mógłby zarazić nawet wielokrotnego skazańca na śmierć. Przykłady? W „Hello, You Beautiful Thing” Mraz śpiewa: „And I know, I know, it’s gonna be a good day/ Hello, hello, you beautiful thing”. W wieńczącym krążek „Shine” padają takie słowa: „And if you forget we are the chosen ones/Turn your eyes to the attention of the morning sun/Wherever you go, however you move/The light is gonna shine directly to you”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.