Mam przekonanie, że wielu artystom chodzi o szczerą miłość do muzyki i potrzebę wyrażenia samych siebie. Wielu z nich jest wdzięcznych za to, że dane im było robić to, co kochają – mówi Morgan Neville, reżyser nagrodzonego Oscarem dokumentu „O krok od sławy”.
Jest pan doświadczonym reżyserem i producentem dokumentów muzycznych. Co w muzyce jest dla pana najbardziej pociągające?
Od dzieciństwa muzyka odgrywała bardzo ważną rolę w moim życiu. Uwielbiałem zespoły z lat 60., takie jak The Beatles, The Beach Boys czy The Kinks. Później zainteresowałem się punk rockiem, fascynowała mnie chociażby grupa The Clash. Kiedy miałem 13 lat, sam zacząłem grywać w różnych zespołach. Od kiedy pamiętam, muzyka była dla mnie pewnego rodzaju punktem odniesienia. Przekonałem się, że to świetna droga do tego, by opowiadać bardzo różne historie. Wydaje mi się, że właśnie dlatego w pierwszej kolejności zainteresowała mnie formuła dokumentu muzycznego. Ta różnorodność, która wiąże się z muzyką, jest wprost niesamowita.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.