Kino według Polańskiego, co potwierdza także najnowsza monografia, stanowi próbę wywierania wpływu na potencjalnego widza za pośrednictwem piętrowej gry oddziaływań.

Roman Polański zdecydowanie wygrywa u nas konkurencję na najczęściej opisywanego reżysera. Liczba monografii artysty przyprawia o zawrót głowy, ale w sumie nie powinno to nikogo dziwić. Polański jak mało który reżyser ma biografię bardziej zdumiewającą od niejednej postaci fikcyjnej.

Paul Werner fascynuje się Polańskim od lat. Owa namiętność, nawet jeżeli nie bezkrytyczna, daje się zauważyć od pierwszej strony. Autorowi świetnej niemieckojęzycznej monografii Polańskiego wydanej prawie 35 lat temu twórca „Pianisty” nie dawał spokoju, stąd podjęta przezeń kolejna próba spojrzenia na dorobek i życie reżysera.