Autopromocja

"Godzilla" - klasyk chwilami imponuje

Godzilla 2014
Godzilla 2014Media / Kimberley French
16 maja 2014

Sześćdziesiąt lat po swoim debiucie król potworów wraca na ekrany kin. Efekt chwilami jest imponujący, ale fani Godzilli będą tęsknić za aktorami w gumowych kostiumach.

W połowie lat 80. w przeprowadzonych przez „New York Times” badaniach Amerykanie mieli wskazać najsłynniejszych Japończyków. Godzilla zajął trzecie miejsce, ustępując jedynie Hirohito i – cokolwiek błędnie rozpoznanemu – Bruce’owi Lee. Dziś, sześć dekad po premierze filmu Ishiro Hondy, od którego zaczęła się godzillomania, wynik mógłby być niekorzystny i dla cesarza, i dla pochodzącego z Hongkongu. ]

Godzilla jest jedną z największych ikon popkultury. Nawet jeśli nie widzieliście żadnego z filmów zrealizowanych przez japońską wytwórnię Toho, imię gigantycznego jaszczura budzi automatyczne i bardzo konkretne skojarzenia. Z grubsza wiadomo więc, czego po produkcji Garetha Edwardsa się spodziewać. Brytyjski reżyser nie próbuje wymyślać prochu na nowo. Dostał do dyspozycji sprawdzony temat, musiał tylko – za pomocą gigantycznego budżetu – dostosować go do wymogów zachodniej widowni. Jak pamiętamy, w 1998 roku próbował już tego Roland Emmerich, ale jego „Godzilla” to film, o którym nie warto pamiętać, policzek wymierzony fanom kaiju (czyli wielkich potworów). Edwards szczęśliwie uniknął błędów popełnionych przez poprzednika. A przede wszystkim uszanował to, co jest motywem przewodnim całej serii: Godzilla nie jest ani dobry, ani zły. Jest ucieleśnieniem żywiołów, przebudzonym na skutek testów z bronią atomową (w nowym filmie tajemnica jego pochodzenia została wyjaśniona nieco inaczej, ale potęga atomu wciąż odgrywa tu kluczową rolę). Staje w obronie ludzkości, walcząc z innymi potworami, ale nie dlatego, że obchodzi go los homo sapiens, lecz dlatego, że jest pierwotną siłą natury, prymitywnym bogiem, którego zadaniem jest utrzymanie w świecie równowagi. Przedrostek „god” w angielskim imieniu potwora jest przypadkowy (to skutek transkrypcji oryginalnego słowa „gojira”), ale w filmie Edwardsa bohaterowie wprost mówią o Godzilli jako o bóstwie, które ma wybawić ludzi z kłopotów.

Autopromocja
381298mega.png
vAT KOMENTARZ.png
380777mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png