Krążkiem „The 20/20 Experience” z marca tego roku powrócił po siedmiu latach solowej albumowej posuchy. Nagrana z pomocą sprawdzonych współpracowników w stylu Timbalanda i Jaya-Z płyta to sentymentalny powrót Justina do soulowego klimatu sprzed lat w stylu dokonań Steviego Wondera.
Dojrzałym miksem popu, rhythm and bluesa i soulu Justin zaczarował większość recenzentów i fanów. Płyta w Stanach pokryła się dwukrotnie platyną, podobny status zyskała w Wielkiej Brytanii. W wielu krajach wylądowała na szczytach muzycznych zestawień. Minęło kilka miesięcy i były członek N’Sync poszedł za ciosem. Wydał jej kontynuację, „The 20/20 Experience 2 of 2”. Krążek także perfekcyjnie wyprodukowany, jednak już bez siły przebicia godnej poprzednika. Przede wszystkim brakuje na nim podobnych singlowych hitów jak „Suit & Tie”. Choć to wciąż pop najwyższej próby, dojrzały, z retronaleciałościami.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.