Wydane dwa lata po debiucie „Wschody/Zachody” Marceliny to zestaw bardziej dojrzałych i rozbudowanych kompozycji od poprzednika.
Sama Marcelina odpowiada niemal za wszystkie teksty, jest też współautorką muzyki. W jednym numerze gościnnie pojawia się Piotr Rogucki z Comy. Muzycznie można by rozpiąć jej dokonania między twórczością Nosowskiej i Brodki. Ambitny pop z przeróżnymi naleciałościami broni się w wielu numerach, chociażby otwierającej płytę „Modlitwie o pszczoły”, w „Sybersercu”, anglojęzycznym „Xs And Os” czy finałowym, pięknie się rozwijającym „Znikam”. Warto pochwalić też szatę graficzną płyty, do której Marcelina również przyłożyła rękę. „Wschody/ Zachody” nie można jeszcze co prawda nazwać tour de force Marceliny, ale wokalistka na pewno zmierza w dobrym kierunku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.