"Grubsza sprawa" to mocne brytyjskie kino akcji – niepozbawione ambicji, ale nie do końca wykorzystujące swoje szanse.

Mocne brytyjskie kino akcji – niepozbawione ambicji, ale nie do końca wykorzystujące swoje szanse. Głównym bohaterem jest pracujący dla londyńskiej mafii „komornik”. Boots sprawnie odzyskuje długi, ale unika używania przemocy i broni – swoje odsiedział, przed laty zabił kochanka żony, teraz woli pozostać człowiekiem z cienia. Do czasu, gdy znajdzie się w samym środku spisku, w który wplątany jest także jego kandydujący na premiera brat, skorumpowani gliniarze i rywalizujące gangi.

„Grubsza sprawa” zapowiada się solidnie, niestety swój potencjał marnuje. Nie pomogą ani ambitne zamiary, ani wielkie nazwiska na drugim planie (Christopher Lee, Stephen Rea, charyzmatyczny Vinnie Jones), jeśli całość psuje bezsensownie efekciarski finał i wyjątkowo drewniany w głównej roli były bokser Gary Stretch.

Grubsza sprawa | reżyseria: Marcus Warren | dystrybucja: Kino Świat | Recenzja: Jakub Demiańczuk | Ocena: 2 / 6