Zdarzają się w „Między wierszami” sceny i zdania wyjątkowo pretensjonalne, ale całość, wsparta solidną grą gwiazdorskiego zespołu, z pewnością zasługuje na uwagę.
Fabuła „Między wierszami” mogłaby stanowić punkt wyjścia tandetnego thrillera: zdesperowany młody pisarz znajduje anonimowy rękopis sprzed lat i publikuje go pod własnym nazwiskiem. Odnosi olbrzymi sukces i wtedy na scenie pojawia się prawdziwy autor powieści. Na szczęście film Briana Klugmana i Lee Sternthala nie zamienia się w pojedynek prześladowanego i prześladowcy, ale staje się wielowarstwową opowieścią o odpowiedzialności (także pisarskiej), kłamstwie i prawdzie. Debiutujących reżyserów i jednocześnie scenarzystów zwodzi czasami wiara we własny talent, zdarzają się w „Między wierszami” sceny i zdania wyjątkowo pretensjonalne, ale całość, wsparta solidną grą gwiazdorskiego zespołu, z pewnością zasługuje na uwagę.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.