Autopromocja

Nadżib Mahfuz "Pensjonat Miramar" - recenzja

Nadżib Mahfuz "Pensjonat Miramar"
Nadżib Mahfuz "Pensjonat Miramar"Media
10 stycznia 2013

Recepcja książek noblistów bywa zdumiewająca. Egipcjanin Nadżib Mahfuz (1911–2006), jedyny arabski pisarz uhonorowany przez akademików, pewnej popularności doczekał się u nas dwie dekady po przyznaniu mu nagrody.

Dopiero wtedy posypały się tłumaczenia i rynek wydawniczy zaczął nadrabiać zaległości. Wiele wskazuje, że przyczyny tego zainteresowania tkwią nie w literaturze, lecz w turystyce. Egipt jest przecież ulubionym celem urlopowych wojaży Polaków, a Mahfuz umieszczał akcję swoich książek w ojczyźnie. Łatwiej więc taką lekturą zainteresować czytelników. Znam takich, którzy kręcą nosem na poetycki styl narracji autora „Opowieści starego Kairu”, ale zarazem uważają jego książki za świadectwo egipskiej mentalności i przemian zachodzących w tym społeczeństwie.

Kup książkę "Pensjonat Miramar"

W „Pensjonacie Miramar” poznajemy historie kilkorga Egipcjan, których drogi skrzyżują się w tytułowym aleksandryjskim hoteliku. Czas jest szczególny – kraj znajduje się na rozdrożu, w przededniu wojny sześciodniowej z Izraelem, w której poniesie druzgocącą klęskę. Bohaterowie – emerytowany dziennikarz, zblazowany arystokrata, komunista i skorumpowany urzędnik, stara Greczynka prowadząca pensjonat – prezentują różne opcje światopoglądowe. Wszyscy rywalizują o względy pięknej służącej, która uciekła ze wsi, ponieważ krewni po śmierci ojca próbowali wydać ją za starca. Zuhra symbolizuje Egipt uwodzony przez ideologie oraz -izmy. Mahfuz nie opowiada się po żadnej ze stron, choć jednoznacznie dyskwalifikuje jedną z opcji, uśmiercając bohatera. Publicystykę fastryguje poezją – bez szwów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.