statystyki

Piłsudski walczył o Rzeczpospolitą, a nie wąsko rozumiane narodowe państwo [WYWIAD]

autor: Estera Flieger15.11.2020, 15:00; Aktualizacja: 15.11.2020, 17:11
Józef Piłsudski pomnik w Warszawie

Józef Piłsudski pomnik w Warszawieźródło: ShutterStock

Możemy powiedzieć, że w II Rzeczypospolitej wychowało się pokolenie, które nazywamy „pokoleniem JP” – to pokolenie wychowane na ideałach Józefa Piłsudskiego - mówi Grzegorz Nowik prof. ISP PAN, wicedyrektor Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku.

Czy muzea historyczne są nam jeszcze potrzebne?

Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN czy Muzeum Śląskie odniosły sukces. Kiedy w połowie sierpnia zorganizowaliśmy dni otwarte Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, odwiedziło nas prawie trzy tysiące osób. Nie spodziewaliśmy się takiej frekwencji. Społeczeństwo jest ciekawe tego, jak było dawniej, odczuwa potrzebę obcowania z eksponatami, zabytkami. Jest ich na ekspozycji stałej niemało, ale naszym najcenniejszym „eksponatem” jest dworek z autentycznym, a częściowo zrekonstruowanym wyposażeniem: można tu m.in. zobaczyć ogródek warzywny Aleksandry – małżonki Józefa Piłsudskiego, obok którego znajdowała się plantacja drzewek morwowych i pasieka. Gospodarstwo było samowystarczalne, rodzina utrzymywała się z własnej pracy. Piłsudski przekazywał pensję na Uniwersytet Stefana Batorego w Wilnie i Szkołę Powszechną w Sulejówku. Zarabiał, pisząc, prowadząc odczyty i wykłady, udzielając wywiadów. Dodajmy, że dworek jest symbolem przełomu cywilizacyjnego, o którym też chcemy w muzeum opowiadać – był jednym z pierwszych, jeśli nie pierwszym budynkiem w okolicy, podłączonym do sieci elektrycznej, wyposażonym w wodę bieżącą i kanalizację. Bo niepodległość potrzebna jest w każdym wymiarze. Współczesne muzeum to jednak nie tylko kolekcja artefaktów. Przygotowany przez zespół prof. Janusza Ciska słownik biograficzny jest dostępny w internecie. Zamierzamy ten projekt poszerzyć o kolejne grupy żołnierzy, oficerów Wojska Polskiego lat 1918–1921, ochotników, którzy walczyli o niepodległość Polski, zaciągnęli się w Ameryce, aby wstąpić do armii gen. Józefa Hallera, czy żołnierzy Drużyn Bartoszowych (młodzieżowa organizacja przysposobienia wojskowego, która powstała w 1908 r. we Lwowie – red.).

Miałam wielkie szczęście zobaczyć już wystawę stałą. Zaintrygowało mnie zdjęcie, na którym gen. Wojciech Jaruzelski pozuje z książką o marszałku – więc i on sięgnął po ten symbol. Wystawa opowiada zresztą nie tylko o Piłsudskim, lecz też o jego „legendzie”, którą on sam budował, bo po zamachu majowym, o czym pisze prof. Andrzej Chwalba w „Przegranym zwycięstwie”, z podręczników szkolnych zniknęli ci, którzy latem 1920 r. mieli inne zdanie – marszałek zazdrośnie strzegł ojcostwa sukcesu Bitwy Warszawskiej.

Bitwy zawsze przegrywają i wygrywają wodzowie naczelni – to oni ponoszą całą odpowiedzialność. Wojnę polsko-bolszewicką badam od 30 lat: nie mam żadnych wątpliwości, że to Piłsudski podejmował najważniejsze decyzje, był autorem planu bitwy, dowodził. Mamy zresztą mnóstwo legend historycznych, np. mit ks. Skorupki wykreowali piłsudczycy w komórce propagandy Oddziału II Naczelnego Dowództwa, a konkretnie Juliusz Kaden-Bandrowski, bo tego potrzebowało społeczeństwo. Ono potrzebowało legendy o kapłanie, który poszedł na front wraz ze swoimi uczniami, dowodząc wartości słów o prawdzie i potrzebie ofiary. Legendy są potrzebą chwili i jeśli są prawdziwe, to trwają. Podobnie jest z legendą o najwybitniejszym współtwórcy niepodległości, która była silnym elementem państwowotwórczym w II RP. Czy legenda marszałka przetrwałaby, jeśli byłaby fałszywa? Żyła w Polskim Państwie Podziemnym i w PRL. Ja także wychowałem się na niej: przyrzeczenie harcerskie składałem przy kamieniu w Zielonej między Rembertowem a Warszawą, gdzie w kwietniu 1919 r. Piłsudski prowadził ćwiczenia Polskiej Organizacji Wojskowej.


Pozostało 83% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (3)

  • Jola(2020-11-15 15:35) Zgłoś naruszenie 31

    dokładnie ! dziś Izrael jest wręcz nacjonalistycznym państwem....

    Odpowiedz
  • Czeba kupić fszyskie media(2020-11-15 18:16) Zgłoś naruszenie 25

    I ukształtować obywatela pisowca Polaka fszędzie, naszych nie bendom karać więc fszysko im wolno i jeszcze hajs się zgadzać będzie

    Odpowiedz
  • his(2020-11-15 20:58) Zgłoś naruszenie 11

    I jak się ta republikańska wizja Rzeczpospolitej skończyła? Wszystkie mniejszości rzuciły się nam do gardła kiedy tylko miały okazję we wrześniu 1939. To Dmowski miał rację, nie Piłsudski.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie