Dzięki temu fragmentowi piosenki „Pałacyk Michla” Ziutka Szczepańskiego o Batalionie „Parasol” wszyscy wiedzą, z czego strzelali warszawscy Powstańcy. Jednak znacznie mniej osób zdaje sobie sprawę z faktu, że żołnierze niemieccy też mieli tę broń na wyposażeniu
Polski pistolet VIS wz. 1935 to jedna z niekwestionowanych legend przedwojennej Polski i realny dowód na to, że rodzimi specjaliści nie tylko umieli, ale i konstruowali broń na najwyższym, światowym poziomie. Choć początek jego historii to przełom dekad dwudziestolecia międzywojennego, to warto cofnąć się do pierwszych lat II Rzeczypospolitej.
Wraz z zakończeniem walki o jej granice pojawił się problem zunifikowania uzbrojenia odtworzonego Wojska Polskiego. Sytuacja była bardzo skomplikowana broń posiadana przez naszych żołnierzy pochodziła z trzech, różnych zaborczych państw, przybyła też m.in. z Armią Hallera z Francji. W konsekwencji Wojsko Polskie posiadało wiele różnych karabinów i aż kilkadziesiąt rozmaitych wzorów pistoletów oraz rewolwerów. Jeśli uświadomimy sobie, że to uzbrojenie wymagało także zaopatrywania w odpowiednio zróżnicowaną amunicję, zbliżymy się do poznania rozmiarów problemu, przed jakim stał wówczas nasz kraj.
W pierwszej kolejności rozwiązano kwestię broni długiej, przyjmując na uzbrojenie karabiny systemu Mauser. Natomiast problem pistoletu cały czas czekał na pozytywne zakończenie.

Rysunek techniczny w dwa dni