statystyki

Jutro znów pójdziemy do kina. Odreagować czas restrykcyjnej izolacji

autor: Paulina Nowosielska05.06.2020, 07:35; Aktualizacja: 05.06.2020, 12:11
Ludzie chorują, umierają, ale pojawia się habituacja, czyli adaptacja do stresora. Trochę jak na wojnie: usiłujemy funkcjonować mimo niebezpieczeństwa – mówi mi psycholog z Uniwersytetu Łódzkiego Marta Znajmiecka-Sikora.

Ludzie chorują, umierają, ale pojawia się habituacja, czyli adaptacja do stresora. Trochę jak na wojnie: usiłujemy funkcjonować mimo niebezpieczeństwa – mówi mi psycholog z Uniwersytetu Łódzkiego Marta Znajmiecka-Sikora.źródło: ShutterStock

Była wspólnota, będzie nieufność. A na razie ochoczo ruszyliśmy w miasto, by odreagować czas restrykcyjnej izolacji.

L udzie chorują, umierają, ale pojawia się habituacja, czyli adaptacja do stresora. Trochę jak na wojnie: usiłujemy funkcjonować mimo niebezpieczeństwa – mówi mi psycholog z Uniwersytetu Łódzkiego Marta Znajmiecka-Sikora.

– Habitu…co? W każdym razie ja posłałam dzieci do przedszkola nie dlatego, że musiałam. Chciałam – opowiada Emilia Łukowska, prawniczka z firmy deweloperskiej. Żeby zwiększyć swoje szanse na przyjęcie dzieci w nowych realiach, w ankiecie zaznaczyła, że nie ma możliwości wykonywania pracy zdalnie. – To nie do końca prawda, bo od ponad dwóch miesięcy pracujemy z mężem w domu w systemie zmianowym: jedno z nas ma telekonferencję, drugie wydaje śniadania. W porze obiadu zmiana. Wychodzimy na spacery z dziećmi, jednego dnia mąż, drugiego ja. Ten, kto zostaje, nadrabia najpilniejsze papierkowe zaległości.

Teoretycznie mogliby tak funkcjonować dalej, ale… – Zaczęliśmy dziczeć – opowiada. Nawet nie o to chodzi, że zamienili marynarki na dresy, że nie zawsze udaje im się posłać łóżka do południa. – Zamarzyła nam się normalność w starym stylu. Córka, która wcześniej nie była fanką przedszkola, zaczęła tęsknić za koleżankami. Ja za poranną kawą kupowaną w kawiarni obok.

To nie znaczy, że obawy zniknęły. Zwyciężyło, jak przekonują, racjonalne myślenie. – Słyszymy, że na koronawirusa nie ma lekarstwa, że przy sprzyjających wiatrach szczepionka będzie w przyszłym roku. Że późną jesienią może przyjść druga fala zachorowań i COVID-19 zostanie już z nami na zawsze – wylicza Emilia. Uznali więc, że trzeba nauczyć się z nim żyć. Co za różnica, czy poślą dzieci do przedszkola teraz czy we wrześniu? – Za trzy miesiące mielibyśmy identyczny dylemat.

Marta Znajmiecka-Sikora mówi, że taka postawa nosi znamiona nierealistycznego optymizmu, zjawiska udokumentowanego w latach 80. XX w. przez socjologa Neila Weinsteina. – Pojawia się, gdy zagrożenie jest, ale my go nie doświadczamy. Nikt z rodziny nie choruje, dbam o sobie, zdrowo jem, to nic nie powinno mi się stać. Przeszacowujemy swoje działania, uważając często, że ci, którzy zachorowali, najpewniej popełnili błąd nieuwagi – tłumaczy. – Jednak nierealistyczny optymizm często skutkuje podejmowaniem błędnych decyzji i doświadczaniem negatywnych konsekwencji, np. przekonanie, że nigdy nie choruję, może powodować lekceważenie ryzyka. Tak jak przeświadczenie o byciu świetnym kierowcą skłania do ryzykownej jazdy.

Żeby nie mieć dylematu co do wakacji i nie czekać na komunikaty o otwarciu granic, Emilia z mężem postanowili spełnić swoje marzenie: zostali działkowcami. Kupili okazyjnie prawo do użytkowania działki, rzut beretem od domu. Poprzednia właścicielka chciała za 400-metrowy plac z drewnianym domkiem i składzikiem na narzędzia 30 tys. Gdy jednak z miejskich planów wyczytali, że środkiem parceli ma biec nowa ulica, zbili cenę i kupili działkę, licząc, że zapowiadana inwestycja nie ruszy zbyt szybko. – Wakacje mamy więc już zaplanowane: będziemy karczować i siać niezależnie od rozwoju pandemii – mówi Emilia. Przekonuje, że to idealne rozwiązanie. Gdy jeszcze niedawno na ulicach trzeba było zasłaniać twarz, na działkach nie było takiego obowiązku. – Oddychamy tu pełną piersią i czujemy się bezpiecznie.


Pozostało 78% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie