statystyki

Pić albo nie pić? Oto jest pytanie [RECENZJA]

20.03.2020, 06:00; Aktualizacja: 23.03.2020, 13:54
David Bach, „Efekt latte”, przeł. Adam Bukowski i Jacek Środa, Wydawnictwo Studio Emka, Warszawa 2020

David Bach, „Efekt latte”, przeł. Adam Bukowski i Jacek Środa, Wydawnictwo Studio Emka, Warszawa 2020źródło: DGP

A merykańskie poradniki zawsze serwują łatwe i powabne rady. Nie inaczej jest z „Efektem latte” Davida Bacha. Dostajemy tu konkretną propozycję z dziedziny zarządzania finansami osobistymi. Opakowaną w niezwykle atrakcyjną otoczkę. Pociągającą jak biało-brązowa pianka unosząca się na szycie kubka z caffe latte.

Zacznijmy od pianki. W metaforycznym sensie jest nią marzenie o wolności. Bo o tym, że świat nas niewoli, wiemy doskonale. Jednym z takich narzędzi przymusu jest konieczność pracy. A więc harujemy, żeby zarabiać i żeby się realizować. Jednak, gdy pracy jest za dużo (a kapitalizm ma tendencje do permanentnego przeciążania), zaczyna przejmować ona kontrolę nad naszym życiem. Marzycielstwo jest zaś jednym ze sposobów samoobrony. „Ach, gdyby tak wyjechać i się zresetować!” – to marzenie nieobce milionom ludzi. Jedni się do tego otwarci przyznają, inni wolą zachować te drżące myśli tylko dla siebie. Książka Bacha odwołuje się do tego marzenia. Jak wiele innych podobnych publikacji powiada: nie odkładajcie marzeń na święte nigdy. Są tacy, którzy je spełnili. Oni wcale nie są od was inni lub lepsi.


Pozostało jeszcze 63% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie