statystyki

Karol Marks o kwestii polskiej [RECENZJA]

autor: Rafał Woś06.03.2020, 10:27; Aktualizacja: 06.03.2020, 10:54
Rafał Woś

Rafał Wośźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Fritz J. Raddatz, autor jednej z ciekawszych biografii Karola Marksa, wspominał kiedyś, że przebywając w Moskwie wraz z pewnym literatem, był stale nagabywany przez swojego kompana, by wybrać się do rodzinnego domu autora „Kapitału”.

Literat bardzo się zdziwił, gdy usłyszał, że Marks przyszedł na świat nie w Moskwie, lecz w Trewirze. I że był Niemcem, a nie Rosjaninem. Anegdota ta przypomina mi się za każdym razem, gdy ktoś zaczyna rozprawiać o historii, prezentując następujące rozumowanie: skoro Marks był czytany przez Stalina, a Stalin nie dopuścił po 1945 r. do odrodzenia się suwerennej Polski, musi to oznaczać, że marksizm jest ideologią z gruntu antypolską. Książka, którą przygotowali Holger Politt i Przemysław Wielgosz, pokazuje wyraźnie, że to błędne wnioskowanie.

W rzeczywistości było dokładnie odwrotnie. Karol Marks podejmował temat polskiej niepodległości nie raz i nie dwa, tylko wielokrotnie. Nie były to też ogólne odwołania rysowane za pomocą grubej kreski. Jak teraz, gdy ktoś do jednego wora wrzuca Amerykę Trumpa, Węgry Orbána, Turcję Erdoĝana oraz Polskę Kaczyńskiego, obwieszczając, że oto liderzy „współczesnego populizmu”. Marks też lubił duże tezy – bez tego nie stworzyłby przecież teorii walki klas, imperializmu czy akumulacji kapitału, do których nawet dziś po inspirację sięga wielu ekonomistów. Pisząc o Polsce, był jednak dość uważny i dokładny. Dość powiedzieć, że wybór tekstów o sprawie polskiej nie jest cienką broszurką, lecz książką z prawdziwego zdarzenia.


Pozostało jeszcze 75% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie