statystyki

Kim w ogóle są Polacy? I skąd się wzięli? O książkach Ulanowskiego i Rutherforda

autor: Piotr Kofta21.02.2020, 08:30; Aktualizacja: 21.02.2020, 13:47
Polska

Polskaźródło: ShutterStock

Prawdziwym Polakiem nie jest żaden z mieszkańców Polski. Ani nawet Polakiem nieprawdziwym. Wszyscy jesteśmy kundlami.

J a mam w nosie tych 60 profesorów, bo ja jestem za Polakami. To nie są dla mnie autorytety” – powiedział nie tak dawno Janusz Kowalski, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych. Komentował w ten błyskotliwie antyinteligencki sposób uchwałę trzech izb Sądu Najwyższego, ale jest to zasadniczo przykład pewnej techniki retorycznej, często stosowanej przez obecną władzę i jej media – technika ta polega na skonfrontowaniu zgniłych (i zapewne niepolskich) pseudoelit ze zwartymi szeregami „Polaków”, którzy owe pseudoelity potępiają.

Władza lubi wielkie kwantyfikatory, nic więc dziwnego, że tak chętnie wypowiada się w imieniu „Polaków”. Tu jednak nasuwa się pytanie, kim właściwie są owi jednomyślni „Polacy”. Kim w ogóle są Polacy? I skąd się wzięli?

Wszyscy są kundlami

To nie są kwestie, które na poważnie – w sensie: będąc zainteresowanym prawdziwą odpowiedzią – rozważałby jakikolwiek nacjonalizm, ale to nie znaczy, że nie można się im rzetelnie przyjrzeć. W książce „O powstawaniu Polaków” czyni to Tomasz Ulanowski, który przeprowadza, wykorzystując badania specjalistów od genetyki, archeologii, antropologii i lingwistyki, urocze reductio ad absurdum całego problemu, który tak rozgrzewa przemówienia naszych polityków. „Co jednak działo się z Polską przez ostatnie 390 mln lat? Powoli wędrowała na północ, żeby w końcu zająć miejsce między Niemcami a Rosją” – kpi Ulanowski, pisząc o epejroforezie, wędrówce płyt tektonicznych przez kolejne epoki geologiczne. Ale jego dzieło nie jest drwiną, to solidna, lekko napisana książka popularyzująca naukę – i pokazująca intelektualne walory interdyscyplinarności.

Rzecz jest skonstruowana metodą kolejnych przybliżeń chronologicznych – od charakterystyki trwających setki milionów lat procesów geologicznych przez opis badań archeologicznych pierwszych ludzkich szczątków znalezionych na ziemiach polskich, refleksję antropologiczną nad pierwotnymi przejawami kultury, analizy genetyczne gałęzi rodowych ludzkich mężczyzn i kobiet aż po kwestie związane z pochodzeniem (kulturowym i genetycznym) Słowian i języków słowiańskich, a także zagadkę – polityczną – uformowania się Polski Piastów. Ulanowski stosuje przy tym konsekwentnie cztery zasady organizacji tekstu. Po pierwsze, mowa jest zawsze o wydarzeniach w taki czy inny sposób dotyczących obecnych ziem polskich – jakkolwiek procesy, o których pisze autor, były i są uniwersalne, to jednak warto wiedzieć, co się działo na kawałku gleby i skał, na którym większość obywateli Polski spędzi swoje życie. Po drugie, każdy kolejny rozdział jest okazją do spotkania z naukowcem badającym dane zagadnienie. Po trzecie, można przystąpić do lektury tej książki właściwie z marszu, Ulanowski dba o to, by teoriom i praktykom naukowym, o których pisze (a są to choćby nowoczesna teoria dziedziczności, analiza genomu, antropologia fizyczna czy próby rekonstrukcji języka praindoeuropejskiego), towarzyszyło krótkie, lecz treściwe omówienie ich podstawowych założeń. Po czwarte wreszcie, dba o spójność i potoczystość narracji. Bo lubimy, kiedy opowiada się nam historie.


Pozostało jeszcze 48% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020

Reklama

Komentarze (18)

  • Małopolak(2020-02-21 09:32) Zgłoś naruszenie 6146

    Panie Kofta - kundlem to ty jesteś, mnie do swojej suczej rodziny nie mieszaj. Jako prawdziwy kundel, obraziłeś Polaków, bo najwyraźniej nim się nie czujesz i nie jesteś.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • Dumny Kundel Polak(2020-02-24 11:16) Zgłoś naruszenie 393

    Każda osoba, czuła na punkcie określenia "kundel", może oddać troszkę własnej śliny do badania genetycznego i udowodnić całemu światu swoją czystość rasową - pochodzenie w prostej linii od samego Piasta Kołodzieja. Tylko obawiam się, że jednak będzie sporo zaskoczeń.

    Odpowiedz
  • th(2020-02-24 13:28) Zgłoś naruszenie 3011

    Na naszych nizinach toczyły się tysiące wojen, ich uczestnicy jako należny wojownikowi bonus gwałcili wszystko co popadnie. Trzeba być wyjątkowym tępakiem aby bredzić o jakichś "prawdziwych Polakach"

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Marks...(2020-02-23 16:54) Zgłoś naruszenie 217

    Polacy wzięli się z porodówki i teraz biorą się tylko za łby... tzw. klasa polityczna, obecnie bardziej KASTA świadczy o całkowitej przypadkowości...a z czego ten przypadek, to już "wielka tajemnica wiary"... Chadzają od jednej telewizji do drugiej a to TVN -kasta szpagatowej inteligencji w buciorach Olejnik( zresztą włażą w życie gdzie i komu chcą ) natomiast Niemcom i Merkel tylko poniżej pasa , POLSAT czyli jakość sklepów PEPKO z szefem od kręcenia lodów na majątku państwa polskiego i tak od 1989 roku... dlatego jedną spikerkę na ostro stać na chmarę kotów żyjących w luksusie, dodam ta pani ciągle kwili nad losem pokrzywdzonych a to przez publiczną telewizję, a przez księży a to przez koszty 13- emerytury dla nędzników wegetujących na polskiej emeryturze tudzież górników - dodam również, ta pani myśli, że prąd w gniazdku ma z gazów zwierzęcych .... Ot życie po piciu !!! wielka teoria...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Dago Pan(2020-02-21 11:28) Zgłoś naruszenie 185

    Wszyscy jesteśmy potomkami karłów i olbrzymów

    Odpowiedz
  • Kromka(2020-02-25 01:49) Zgłoś naruszenie 1819

    Sam jestes kundel Kofta.

    Odpowiedz
  • Kaitek 54(2020-02-26 22:03) Zgłoś naruszenie 1614

    Szlacheckie wyobrażenia o swojej wielkosci i nieomylności wychodza kiedy porównujemy wlasne osiagniecia z osiągnięciami Niemcow Rosjan Czechów to jesteśmy naprawdę kundlami (i to przez nich za glaskanymi)

    Odpowiedz
  • zniesmaczony(2020-03-03 13:11) Zgłoś naruszenie 121

    Barany, nikt nigdy nie mówił o "prawdziwych Polakach" w sensie genetycznym, tylko w sensie ideowym. To oznaczało i oznacza przywiązanie i miłość do ojczyzny i wolę obrony jej niepodległości i wolności. Jeżeli ktoś np jest przeciwny istnieniu państwa polskiego i się z nim nie identyfikuje to prawdziwym Polakiem nie jest choćby miał 200% genów Mieszka I. PS. Sam jesteś "kundel" autorze.

    Odpowiedz
  • podsędek(2020-02-29 11:09) Zgłoś naruszenie 918

    Autor prawdę napisał, Polacy dziś to w 70% potomkowie przedwojennych fornali. To nie naród, to czerń, zbiorowisko egoistycznych jednostek.

    Odpowiedz
  • Realista(2020-03-01 09:51) Zgłoś naruszenie 614

    Prawda jest taka że każdy kto się przemiescił na tym obszarze zostawił swoje geny.A było tego baaardzo dużo i taka mieszanka jest skudlona.I wcale mi to nie przeszkadza jesteśmy i Niemcami wszystkimi odłamami tzw Ruskich Czechami Węgrami Austriakami Wikingami Tatarami tzw Osmanami wszystko tu się mieszało .Problem w tym że dziś z tych setek mieszanek wyszedł stwór który mówiąc najprościej nigdy żadnej rasy mieć nie będzie zawsze zostanie kundelek który głośnym szczekaniem chce przykryć swoją kundlowatą małość.

    Odpowiedz
  • Maria Teresa(2020-03-03 19:00) Zgłoś naruszenie 61

    Wg logiki autora to najbardziej skundlone są europejskie rody królewskie, a rasowi są uposledzeni Szwedzi, którzy rozmnażali sie tylko w obrębie tej samej wioski i wszyscy ze wszystkimi byli spokrewnieni. Podzielam racje Zniesmaczonego: prawdziwy Polak jest lojalny wobec swojej Ojczyzny i dba o interes wspólny, a wszyscy mamy w sobie zmieszane geny, im bardziej odległe tym zdrowszy naród.

    Odpowiedz
  • kk(2020-03-01 14:23) Zgłoś naruszenie 17

    Na naszych nizinach toczyły się tysiące wojen, ich uczestnicy jako należny wojownikowi bonus gwałcili wszystko co popadnie. Trzeba być wyjątkowym tępakiem aby bredzić o jakichś "prawdziwych Polakach" Ktoś tak skomentował i miał rację

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie