statystyki

Woś: Graeber znowu trafia [RECENZJA]

14.02.2020, 06:00; Aktualizacja: 14.02.2020, 09:03
Dokładnie tak jest i tym razem. Graeberowskie pojęcie „bullshit jobs” żyje już swoim własnym życiem od dłuższej chwili. Od końca ubiegłego roku można już wywód o „gównopracy” przeczytać i prześledzić po polsku.

Dokładnie tak jest i tym razem. Graeberowskie pojęcie „bullshit jobs” żyje już swoim własnym życiem od dłuższej chwili. Od końca ubiegłego roku można już wywód o „gównopracy” przeczytać i prześledzić po polsku.źródło: DGP

Jak to zwykle bywa z książkami Davida Graebera, polska premiera „Pracy bez sensu” przeszła bez większego echa. Ale – paradoksalnie – może to świadczyć o istotności tematu, który został w niej poruszony.

Nie jest to oczywiście wina ani autora, ani wydawnictwa. Z Graeberem tak to już po prostu jest. Ten amerykański antropolog związany z London School of Economics ma od lat niemały zestaw psychofanów (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) – także nad Wisłą. Czytają najświeższe pozycje w oryginale, gdy się tylko ukażą, po czym szybko swoimi kanałami puszczają wieść o „nowym Greberze” dalej. A jeśli dodać do tego fakt, że autor zazwyczaj, zanim puści rzecz drukiem, pisze krótsze wprawki, to mamy wrażenie: „Zaraz, zaraz, to nie wyszło już bardzo dawno temu?”.

Dokładnie tak jest i tym razem. Graeberowskie pojęcie „bullshit jobs” żyje już swoim własnym życiem od dłuższej chwili. Od końca ubiegłego roku można już wywód o „gównopracy” przeczytać i prześledzić po polsku.

David Graeber, „Praca bez sensu”, tłum. Mikołaj Denderski, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2019


Pozostało 66% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie