statystyki

Czy poradniki mogą być niebezpieczne?

autor: Marta Kawczyńska03.05.2019, 15:00; Aktualizacja: 04.05.2019, 08:21
książki

Pomogą uwierzyć w siebie, wyjść z emocjonalnego dołka i osiągać sukcesy. Dlaczego tak bardzo wierzymy w mądrość poradnikowych doradców?źródło: ShutterStock

Pomogą uwierzyć w siebie, wyjść z emocjonalnego dołka i osiągać sukcesy. Dlaczego tak bardzo wierzymy w mądrość poradnikowych doradców?

Dawno, dawno temu Mistrz przemawiał do tłumu, a jego przesłanie było tak piękne, że poruszało serca słowami przepełnionymi miłością. W tłumie znalazł się człowiek, który chłonął każde słowo nauczania Mistrza. Był biedny, ale miał wielkie serce. To, co usłyszał, wywarło na nim takie wrażenie, że poczuł głęboką potrzebę zaproszenia Mistrza do swego domu”. To pierwsze zdania „Ścieżki miłości” Dona Miguela Ruiza, jednego z kilkudziesięciu, jeśli nie kilkuset poradników, które można znaleźć w każdej księgarni.

Czy rzeczywiście tacy mistrzowie są nam niezbędni do życia? Dlaczego sięgamy po poradniki, zamiast zwrócić się o pomoc do specjalistów? I w którym momencie zaczyna się robić niebezpiecznie?

– Pogubiliśmy się w wykonywaniu prostych, elementarnych czynności. Musimy uczyć się ich na nowo, część z nas korzysta właśnie z poradników – wyjaśnia psychoterapeuta Robert Rutkowski.

– Jak naprawić samochód, nauczyć się jogi, ale też jak zdobyć przyjaciół czy duże pieniądze. Był i wciąż jest w nas obecny pęd do samokształcenia, coś w stylu „zrób to sam” Adama Słodowego, tyle że w zataczającym coraz szersze kręgi wydaniu – uważa prof. Wojciech Kulesza, psycholog społeczny z Uniwersytetu SWPS.

Z badania „Książka w codziennym życiu Polaków”, przeprowadzonego na zlecenie Polskiej Izby Książki, wynika, że wśród książek nieliterackich czytamy najchętniej właśnie poradniki (stanowią 21,4 proc. rynku). Spośród nich respondenci najczęściej wybierali publikacje o tematyce przyrodniczej (30,9 proc.), a więc głównie dotyczące uprawy roślin lub hodowli zwierząt. Dużym zainteresowaniem cieszą się również opracowania o tematyce psychologicznej (23,7 proc.). Książki dotyczące kulinariów oraz innych aspektów prowadzenia gospodarstwa domowego uzyskały 20,8 proc. wskazań, a medycyny lub zdrowia – 18,3 proc.

Holenderski psycholog Ad Bergsma w opublikowanym w 2007 r. artykule „Czy poradniki mogą pomóc?” przytaczał dane, z których wynikało, że już w 2000 r. Amerykanie wydali na poradniki ponad 563 mln dol. „Nie znalazłem danych dla innych krajów, ale gatunek ten jest dominujący w prawie każdej księgarni z sekcją poświęconą psychologii w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych. Amerykańscy autorzy podejmujący temat samopomocy są równie popularni w Chinach, jak i w dawnym bloku wschodnim w Europie” – pisał. Dziś wartość całej branży szacuje się na ok. 11 mld dol.

Droga na skróty


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie