Sztywne stanowisko Amerykanów utrudnia zakończenie negocjacji w sprawie dostępu do archiwów Instytutu Pamięci Narodowej.
Amerykańscy dyplomaci zaangażowali się we wtorek w rozmowy między US Holocaust Memorial Museum w Waszyngtonie a Instytutem Pamięci Narodowej w sprawie dostępu do archiwów dotyczących Zagłady europejskich Żydów. Jak mówią osoby znające szczegóły negocjacji, Amerykanie stawiają wygórowane żądania, których IPN nie jest w stanie spełnić z przyczyn kadrowych i technicznych. Kolejna runda rozmów ma się odbyć w ciągu dwóch miesięcy. Na razie nie wiadomo, czy znów weźmie w nich udział ambasador USA Georgette Mosbacher, której wtorkowe spotkanie z kierownictwem instytutu było kolejną tego typu interwencją dyplomatyczną.
Do rozmów włączyli się przedstawiciele Ambasady Stanów Zjednoczonych. Ale wtorkowe spotkanie z ich udziałem nie zakończyło się przełomem. Gdyby IPN spełnił oczekiwania strony amerykańskiej, groziłby mu paraliż. Kolejna tura rozmów jest planowana „w ciągu dwóch miesięcy”.