W przyszłym roku Konkurs Piosenki odbędzie się w Tel Awiwie - podała w czwartek Eurowizja. Początkowo rząd Izraela nalegał na zorganizowanie konkursu w Jerozolimie.

Jednak po uznaniu przez USA Jerozolimy jako stolicy żydowskiego państwa i przeniesieniu tam amerykańskiej ambasady rząd Izraela odstąpił od tego pomysłu w obawie przed bojkotem konkursu.

Eurowizja podała, że wybiera jako miejsce swojego konkursu Tel Awiw, izraelską stolicę handlową i kulturalną z uwagi na "kreatywną i przekonującą ofertę" miasta.

Tegoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji wygrała w Lizbonie w maju reprezentantka Izraela Netta Barzilai żywiołowym tańcem i piosenką zatytułowaną "Toy" (Zabawka), nawiązującą do feministycznego ruchu "MeToo#" w proteście przeciwko seksualnemu wykorzystywaniu kobiet.

Reklama

"Następnym razem w Jerozolimie!" - krzyknęła rozpromieniona Barzilai po ogłoszeniu werdyktu. Dzięki jej zwycięstwu, już czwartemu dla Izraela w historii konkursów Eurowizji, kraj ten będzie gospodarzem przyszłorocznej edycji konkursu.

Izraelska artystka pokonała ostatecznie drugą w klasyfikacji reprezentantkę Cypru Eleni Foureirę, która wykonała utwór "Fuego", a trzecie miejsce zajął reprezentant Austrii Cesar Sampson z piosenką "Nobody but You".

W konkursie, który odbywał się w stolicy Portugalii i był oglądany przez ok. 200 mln ludzi na całym świecie, startowali reprezentanci 42 krajów, w tym Polski.