Codzienność powstańczej Warszawy: "Na wszystko był Rivanol"

12.09.2017, 06:45; Aktualizacja: 12.09.2017, 13:08
Powstanie warszawskie

"Ksantypa" w Powstaniu przeżyła wiele trudnych momentów, jednak jedna sytuacja szczególnie zapadła jej w pamięć. Zdjęcie ilustracyjne.źródło: Domena Publiczna

Powstanie Warszawskie zaczynałam na Woli, jednak po tygodniu musieliśmy się stamtąd wycofać do Śródmieścia. Byłam sanitariuszką i łączniczką – robiłam to, co w danym momencie było do zrobienia – mówi uczestniczka Powstania Warszawskiego Barbara Hordliczka-Scheiner ps. Ksantypa.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie