KLASYKA JAZZU | Ukazało się wznowienie sześciu kolejnych płyt z kultowej serii „Polish Jazz”. Grają Namysłowski, Stańko, Makowicz, Laboratorium
"W minionym roku gościliśmy wielu znamienitych amerykańskich artystów. Jednak jedną z najbardziej odświeżających rzeczy, jaka przytrafiła się naszej jazzowej scenie, była wizyta czwórki młodych Polaków, których muzyka jest idealną ilustracją wysokiego standardu europejskiego jazzu” – tak pisał na początku 1965 roku brytyjski magazyn muzyczny „Melody Maker”. Chodziło o zespół Zbigniewa Namysłowskiego, jazzmana, który w połowie lat 60. stał się jedną z najważniejszych postaci europejskiej sceny.
Najpierw (od połowy lat 50.) występował jako pianista, później puzonista, dalej wiolonczelista z różnymi zespołami grającymi jazz tradycyjny. Początki następnej dekady to już przejście na saksofon altowy i poszukiwania innego jazzu. Wraz z grupą The Wreckers, w której grali Andrzej Trzaskowski i Michał Urbaniak, został w 1962 roku zaproszony na koncerty do USA (jako pierwszy polski zespół jazzowy). Szybko powołał do życia własny kwartet, który momentalnie zyskał uznanie. Przyczyniło się do tego wydanie jego płyty w serii „Polish Jazz”. Album „Zbigniew Namysłowski Quartet” został nagrany i wydany zaledwie kilka miesięcy po innych płytach, które naznaczyły polską szkołę jazzu: „Andrzej Trzaskowski Quintet” i „Astigmatic” Krzysztofa Komedy, na której zresztą Namysłowski też zagrał.