statystyki

Co oglądać w domowym kinie?

autor: Jakub Demiańczuk, Malwina Wapińska18.03.2016, 08:45; Aktualizacja: 18.03.2016, 09:54
Kino domowe

Kino domoweźródło: ShutterStock


Maryl Streep wzrusza w roli matki, zmuszonej do wzięcia odpowiedzialności za przeszłość i wywalczenie sobie miejsca w rodzinie na nowo. Tylko czy jej bohaterka komukolwiek jest jeszcze potrzebna?

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

DVD Ze wszystkich wcieleń Meryl Streep, to z filmu „Nigdy nie jest za późno” wzbudza chyba największy uśmiech. Tym razem Streep gra rockową wokalistkę w średnim wieku. Ricky nosi skórzaną kurtkę i hipisowskie warkoczyki na siwiejących włosach. Demme w swoim filmie stawia jednak pytanie przewrotne: czy zawsze warto gonić za marzeniami, nawet jeśli świat za wszelką cenę próbuje nas przekonać, że to najlepsze, co możemy zrobić? Ricky wyszła naprzeciw marzeniom, ale nie została wielką gwiazdą. Ceną, jaką musiała zapłacić, była utrata kontaktu z dziećmi. Streep wzrusza w roli matki, zmuszonej do wzięcia odpowiedzialności za przeszłość i wywalczenie sobie miejsca w rodzinie na nowo. Tylko czy jej bohaterka komukolwiek jest jeszcze potrzebna?

Nigdy nie jest za późno | reżyseria: Jonathan Demme | dystrybucja: Imperial Cinepix

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

DVD Trudno nam dziś pojąć okrucieństwo przeznaczonych kiedyś dla młodych czytelników baśni braci Grimm. Ale przecież za spisanymi przez nich opowieściami stała wielowiekowa tradycja historii przekazywanych ustnie z pokolenia na pokolenie. Jednym z inspiratorów był niejaki Giambatista Basile, barokowy poeta oraz twórca krwawych i pełnych perwersji baśni. Zrealizowany na podstawie jego prozy „Pentameron” to rzecz, która jest w stanie zatrwożyć najbardziej zaprawionych w bojach wielbicieli „Gry o tron”. Bezwględna królowa, która lubieżnie pożera serce potwora morskiego w pałacowych komnatach, chutliwy król pożądający szpetnej staruchy, inny władca, hodujący w komnatach monstrualną pchłę... „Pentameron” jest o tym, czego sami w sobie boimy się najbardziej.

Pentameron | reżyseria: Matteo Garrone | dystrybucja: M2 Films

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

DVD Daniel Craig gra Bonda po raz czwarty i wreszcie przyszła pora, by spotkał się ze swoim arcywrogiem, Ernstem Stavro Blofeldem, szefem organizacji przestępczej Spectre. Film Sama Mendesa to swoista origin story, sięgająca głęboko do przeszłości zarówno bohatera, jak i jego przeciwnika. Pomysł świetny, ale cierpi na nim dramaturgia spektaklu: choć akcji jak zwykle tu nie brakuje, od początku czuć, że „Spectre” to tylko przydługie wprowadzenie do dalszych wydarzeń, że prawdziwa konfrontacja dopiero nastąpi w przyszłości. Także czarne charaktery – nie wyłączając Blofelda granego przez Christopha Waltza – nieco zawodzą. Na szczęście wciąż dobrze radzi sobie Craig, a u jego boku błyszczą Léa Seydoux oraz Ben Wishaw, którego Q wreszcie ma do odegrania większą rolę.

Spectre | reżyseria: Sam Mendes | dystrybucja: Imperial Cinepix

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Reklama