źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Mogliby na dobrą sprawę być postaciami z jakiejś niezależnej amerykańskiej komedii obyczajowej. Tyle że Ferdinand, Nope, Aspirine i cała reszta nie są zwyczajnymi ludźmi: to wampiry, wiedźmy, duchy, a Richard jest laskołakiem – na widok kobiety, która mu się podoba, zamienia się w wilka. Ale czy nieśmiertelni nie mają prawa do szczęścia? Fakt, że czasami szukają go po omacku, a czasami od uczucia silniejsze okazuje się pragnienie wypicia czyjejś krwi, ale przecież jak tu przeżyć 200 lat lub więcej bez miłości? Jeśli zakochane wampiry kojarzą wam się wyłącznie z sagą „Zmierzch”, koniecznie sięgnijcie po komiks Sfara. Bohaterów poznaliśmy już w albumie „Wampir” zbierającym pierwsze cztery tomy serii „Grand Vampire”. „Aspirine” gromadzi ostatnie dwie części cyklu, uzupełnione opowieścią „Wiek, w którym umieramy”.

Sfar porusza się więc po znajomym terenie z wdziękiem i lekkością. Bawi się popkulturowym wizerunkiem upiorów i monstrów oraz schematami literackich romansów. Cykl o wampirach nie ma filozoficznej głębi „Kota wampira” czy intensywności „Klezmerów”, to wyłącznie czysta komiksowa frajda, podszyta erotyką, inteligentna, błyskotliwa i bardzo zabawna. „Jak bardzo bym chciała mieć odbicie w lustrze, żeby móc ujrzeć swoją melancholijną twarz” – mówi Aspirine, wampirza siedemnastolatka szukająca prawdziwej miłości, a Sfar tym samym udowadnia, że jednym kadrem potrafi jednocześnie rozbroić nadęty gotycki mit i powiedzieć wiele o niezgłębionej naturze (nie)ludzkiej duszy.

Aspirine | scenariusz: Joann Sfar, Sandrina Jardel | ilustracje: Joann Sfar | przeł. Katarzyna Sajdakowska, Jakub Jankowski | Timof i Cisi Wspólnicy 2015